Mango Papaja

Strony

  • PRZEPISY
  • Kontakt i współpraca

08:00

Zapiekana kasza gryczana z grillowanym filetem z indyka, dynią i orzechami włoskimi

 Pyszna kasza gryczana palona z dodatkiem warzyw i drobiu zapiekana w piekarniku to smaczne danie, które świetnie nadaje się na wynos do pracy.

Składniki (2 porcje):
  • 200 gram dyni, pokrojonej w kostkę 1x1 cm
  • 1/2 szklanki kaszy gryczanej + 1 szklanka wody
  • 60 gram orzechów włoskich, posiekanych drobno
  • 200 gram filetu z indyka
  • sól i pieprz
  • bazylia i oregano
  • dwie łodygi selera naciowego
Kaszę gotujemy w podanej ilości do momentu aż ta wchłonie ją całkowicie. Filet indyka doprawiamy solą, pieprzem i ziołami. Grillujemy po 2-3 minuty z każdej strony. Kroimy w kostkę, mieszamy z kaszą. Seler naciowy kroimy w plastry. Wszystkie składniki mieszamy ze sobą, doprawiamy solą i pieprzem i umieszczamy w piekarniku nagrzanym do 175 stopni na 35 minut. Podajemy od razu z jogurtem naturalnym.

Smacznego, Klaudia.


przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 08:00 0
Podziel się!
Etykiety:
Drób, Dynia, Kasza
Nowsze posty
Starsze posty

10:00

Pasztet z zieloną soczewicą, kaszą gryczaną, dynią oraz suszoną morelą i orzechami włoskimi

 

 
Pasztety ostatnio ubóstwiam. Jest to najlepsze danie jakie można zabrać do pracy wraz z kromką razowego pieczywa, które również robię sama. Nie ma nic lepszego niż plaster pasztetu, do tego świeże warzywa i mam zdrowy obiad w pracy o godzinie 15:00...
Tyle ile domów, tyle przepisów na pyszny pasztet. Ja ostatnio sporo kombinuję i staram się w jak najwięcej potraw "wcisnąć" dynię, ponieważ mam jej pod dostatkiem.
Polecam pasztety, te warzywne, te mięsne, te z soczewicą, ciecierzycą i kaszą... Wszystkie. Są zdrowe, sycące a przede wszystkim pyszne!
 
Składniki (na "keksówkę" o długości 30 cm):
  • 200 gram soczewicy zielonej
  • 100 gram kaszy gryczanej
  • 500 gram dyni, ważona po obraniu
  • 10 suszonych moreli
  • 7-8 połówek orzechów włoskich
  • sól
  • pieprz
  • gałka muszkatołowa
  
Soczewicę i kaszę gryczaną gotujemy- osobno- w wodzie do miękkości. Dynię kroimy w kostkę i dusimy na patelni bez tłuszczu, najlepiej na łyżce wody do momentu aż zacznie się rozpadać. Kaszę, dynię i soczewicę przekładamy do jednego garnka, doprawiamy obficie solą, pieprzem i gałką muszkatołową i blenderujemy na taką konsystencję jaką lubimy. Formę wykładamy papierem do pieczenia, wkładamy 1/3 przygotowanej masy, następnie układamy suszone morele. Wkładamy pozostałą cześć masy, dobrze ugniatamy. Na wierzchu układamy orzechy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na godzinę i 10 minut. Po wyciągnięciu z piekarnika odstawiamy pasztet do wystygnięcia, najlepiej na całą noc. Gotowe!
 
 
Smacznego, Klaudia.
 

 


przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 10:00 0
Podziel się!
Etykiety:
Dynia, Kasza, Pasztet, Soczewica
Nowsze posty
Starsze posty

10:00

Razowy chleb z maszyny z orzechami laskowymi i suszoną morelą

Kolejny razowiec z maszyny. Podaję składniki na chleb o wadze 1000 gram i skórką mocno wypieczoną.

Składniki (według kolejności wkładania do maszyny):
  • 400 ml ciepłej wody
  • dwie łyżki oliwy z oliwek (u mnie z oregano)
  • łyżka cukru trzcinowego, nierafinowanego
  • łyżka soli
  • 100 gram mąki pszennej razowej typ 1850
  • 100 gram mąki orkiszowej
  • 350 gram mąki żytniej typ 2000
  • 1/4 kostki drożdży
Po napisie ADD dodajemy (czyli po około godzinie):
  • garść orzechów laskowych, posiekanych
  • 10 moreli suszonych
  • garść siemienia lnianego
  • 40 gram otrębów owsianych
W podanej kolejności wkładamy wszystko do maszyny, po napisie ADD dodajemy resztę składników.

"Jeżeli nie posiadamy maszyny do pieczenia chleba zaczynamy od zrobienia rozczynu (z części mąki, drożdży, cukru i najlepiej mleka) i odstawiamy do wyrośnięcia- konsystencja gęstej śmietany. Następnie dodajemy resztę mąki, resztę wody lub mleka, sól oraz wszystkie pozostałe składniki. Ponownie odstawiamy do wyrośnięcia. Po tym czasie formujemy chleb i wkładamy do formy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 60 minut, powinno być gotowe. Ewentualnie pozostawiamy chleb przez dodatkowe 5 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni aby uzyskać chrupiącą skórkę." Link to tego przepisu

przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 10:00 0
Podziel się!
Etykiety:
Pieczywo
Nowsze posty
Starsze posty

08:00

Pieczone nóżki kaczki z karmelizowaną pigwą, puree kalafiorowo-ziemniaczanym oraz prostą surówką


 Pyszne, pieczone i marynowane wcześniej udko kaczki z karmelizowaną (słodko-kwaśną) pigwą, która świetnie przełamuje wszystkie smaki. Całość idealnie się zgrywa z puree ziemniaczano-kalafiorowym i pyszną, lekką surówką.

Składniki (na dwie porcje)

Pieczone udka:
  • dwie nóżki kacze
  • łyżka musztardy
  • łyżka miodu
  • łyżka sosu sojowego
Karmelizowana pigwa:
  • jedna, duża pigwa
  • dwie łyżki octu jabłkowego
  • cynamon
  • łyżka syropu klonowego
  • sól i pieprz
Puree ziemniaczano-kalafiorowe:
  • 2 duże ziemniaki
  • pół kalafiora
  • łyżka mleka
  • 1 łyżka masła
  • szczypta gałki muszkatołowej i pieprzu
  • 1/2 łyżeczki soli
 Prosta surówka w stylu włoskim:
  • 1/4 sałaty lodowej
  • 1 pomidor malinowy
  • 10 czarnych oliwek
  • ćwierć czerwonej cebuli
  • łyżka oleju lnianego

Pieczone nóżki kaczki
Z musztardy, miodu, sosu sojowego robimy marynatę. Nóżki kaczki doprawiamy solą i pieprzem z każdej strony, następnie nacieramy marynatą i odstawiamy do lodówki na całą noc.
Nóżki kaczki wraz z całą marynatą pieczemy w naczyniu żaroodpornym, w piekarniku, nagrzanym do 180 stopni, przez 1 godzinę i 40 minut, następnie podwyższamy temperaturę do 200 stopni na dodatkowe 20 minut (w sumie około 2 godziny). *

Puree kalafiorowo-ziemniaczane
Ziemniaki i kalafiora gotujemy w wodzie przez 20-25 minut, następnie odcedzamy, wlewamy łyżkę mleka i masła, doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Całość blenderujemy na gładki mus.

Karmelizowana pigwa
Na patelnię wlewamy ocet jabłkowy i syrop klonowy, pigwę obieramy i kroimy w ćwiartki a następnie w ósemki. Wrzucamy na patelnię, dodajemy szczyptę cynamonu i karmelizujemy pigwę, trak długo aż stanie się miękka a płyn odparuje.

Prosta surówka w stylu włoskim
Sałatę kroimy lub rwiemy na mniejsze kawałki. Cebulę kroimy w piórka, pomidora w kostkę natomiast oliwki na pół. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i polewamy łyżką oleju lnianego.

Wykończenie:
Na talerzu kładziemy puree kalafiorowo-ziemniaczane a na nim upieczoną nóżkę kaczki. Na nóżce kładziemy karmelizowaną pigwę. Obok nakładamy kilka łyżek surówki.

Smacznego, Klaudia.

*Z udka wytopi się tłuszcz po pieczeniu. W połączeniu z marynatą można z niego w łatwy sposób przyrządzić sos. wystarczy przelać go do rondelka, doprawić solą i pieprzem i gotować tak długo, aż jego ilość zredukuje się o połowę. Można dodać 1-2 łyżki śmietany kremówki, by nadać mu ładnej barwy.
przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 08:00 0
Podziel się!
Etykiety:
Drób, kuchnia polska, Sałatki, Warzywa
Nowsze posty
Starsze posty

18:30

Carpaccio z buraka z kozim serem i orzechami włoskimi


Jeśli chodzi o buraka to są moje początki w jego towarzystwie. Oprócz znanej nam wszystkim surówki z buraka, tartego i marynowanego w słoiczku na zimę i barszczu rzadko pojawiał się na moim stole, traktowany po macoszemu, pyszny ale nigdy nie potraktowałam go zbyt wykwintnie. Dziś to on zasłużył na oklaski, danie niesamowite, wspaniałe... Wręcz cud na talerzu. Buraku- wybacz, że o Tobie nie pamiętałam nigdy, dziś wracasz do łask.


Składniki (na dwie porcje):
  • 1 średni burak, pieczony przez godzinę w piekarniku w 180 stopniach, ostudzony i obrany
  • 60 gram sera koziego w kawałku, pokrojonego w kostkę
  • garść orzechów włoskich, posiekanych drobno
  • natka pietruszki- kilka listków
  • łyżka syropu klonowego
  • łyżka octu balsamicznego
  • łyżka oliwy z oliwek/ oleju z pestek winogron

Buraka kroimy w cienkie plastry i układamy na talerzu w takiej formie jakiej lubimy. Ser kozi, pokrojony w kostkę (bądź starty), układamy na burakach, całość posypujemy posiekanymi orzechami włoskimi. W miseczce mieszamy syrop klonowy z oliwą z oliwek i octem balsamicznym. Powstałym dressingiem polewamy nasze carpaccio i dekorujemy natką pietruszki. Gotowe!




przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 18:30 0
Podziel się!
Etykiety:
Burak, kuchnia polska, kuchnia włoska, Sałatki, Walentynki
Nowsze posty
Starsze posty

08:00

Dietetyczny Quiche z dynią, gruszką i orzechami włoskimi


I wiecie co z tego wszystkiego jest najgorsze? Jak już pokroiłam tą tartę, to w takim tempie ją zjedliśmy, że nie zdążyłam zrobić ładnych zdjęć. No nic, musimy pocieszyć się takimi. Następnym razem, kiedy ją zrobię jeszcze raz, dodam kilka piękniejszych zdjęć. Tarta cudnie pyszna, nic dodać, nic ująć! Mniami!

Składniki:
  • 100 gram mąki pszennej razowej, typ 1850
  • 100 gram mąki orkiszowej
  • 100 gram mąki gryczanej
  • 70 ml jogurtu naturalnego do ciasta kruchego + 100 ml do farszu
  • 1 jajo do ciasta kruchego + 3 jaja do farszu
  • sól
  • pieprz
  • łyżka oliwy z oliwek
  • 500 gram dyni, obranej i pokrojonej w kostkę 1x1 cm
  • 2 gruszki, dość słodkie, pokrojone w kostkę 1x1 cm
  • 100 gram orzechów włoskich
  • 80 gram twardego, żółtego sera- u mnie francuski Comte
  • szczypta gałki muszkatołowej

  • nać pietruszki/świeża zielenina do podania
  • kilka orzechów włoskich do posypania tuż przed podaniem
  • sos czosnkowy lub inny dip, np. takie: DIPY

Z mąki pszennej, orkiszowej, gryczanej oraz jajka, jogurtu naturalnego i szczypty soli zagniatamy ciasto, które wkładamy do lodówki na minimum 30 minut. W tym czasie na łyżce oliwy z oliwek smażymy dynię oraz gruszkę, pokrojone w kostkę. Doprawiamy do smaku solą oraz pieprzem. Natomiast w misce roztrzepujemy jaja z jogurtem naturalnym, które doprawiamy również szczyptą soli, pieprzu oraz gałki muszkatołowej. Orzechy siekamy drobno a ser ścieramy na tarce o dużych oczkach. Ciasto wyciągamy z lodówki, wałkujemy, nakładamy na wysmarowaną formę do tarty i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 15 minut. Po tym czasie wyciągamy tartę, nakładamy farsz: smażoną dynię z gruszką, całość posypujemy orzechami, następnie wlewamy roztrzepane jaja z jogurtem naturalnym i ostatecznie całość posypujemy startym serem. Teraz tartę wstawiamy ponownie do piekarnika nagrzanego do 175 stopni na 35 minut. Po tym czasie tarta jest gotowa, przed podaniem dekorujemy świeżą natką pietruszki i orzechami włoskimi. Podajemy z sosem lub bez, w zależności od naszych upodobań.



przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 08:00 0
Podziel się!
Etykiety:
Dynia, Fit, Tarty
Nowsze posty
Starsze posty

08:00

Pesto cukiniowo-bazyliowe z pestkami słonecznika, suszonymi pomidorami i oliwkami



Są takie dni, kiedy wracasz zmęczona z pracy do domu. Na parapecie wita się z Tobą umierająca, leżąca bazylia a w lodówce masz tylko mały kawałek sera (resztkę francuskiej pamiątki) i małą cukinię. W takich sytuacjach mój umysł otwiera się na nowe smaki.. i tak właśnie powstało to danie, pyszne, wykwintne i olśniewające swym smakiem.

Składniki (na dwie porcje, bo ukochany też głodny):
  • 110 gram makaronu
  • mała cukinia
  • garść słonecznika
  • duży pęczek świeżej bazylii
  • 50 gram twardego, żółtego sera- u mnie francuski Comte
  • łyżka oliwy z oliwek
  • sól
  • pieprz
  • 10 czarnych oliwek
  • 6 suszonych pomidorów

  • dwie łyżki startego parmezanu
  • kilka listków bazylii

W osolonej wodzie gotujemy makaron al dente. Cukinię kroimy w plastry i grillujemy na patelni grillowej z łyżką oliwy z oliwek, doprawiamy z każdej strony solą i pieprzem. Ser ścieramy na tarce o dużych oczkach. W kielichu blendera umieszczamy grillowaną cukinię, liście bazylii, garść pestek słonecznika i starty ser oraz szczyptę soli i pieprzu. Całość blenderujemy na gładką masę. Makaron odcedzamy, wkładamy ponownie do garnka, wlewamy pesto i całość dokładnie mieszamy. Gotowy makaron z pesto przekładamy na talerze, dodajemy pokrojone na pół oliwki oraz suszone pomidory. Całość posypujemy startym serem oraz listkami bazylii.

Smacznego, Klaudia.


przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 08:00 0
Podziel się!
Etykiety:
Makaron
Nowsze posty
Starsze posty

07:30

Makaron z dynią, orzechami, szynką parmeńską


 
Makaron z dodatkiem pieczonej dyni i szynki parmeńskiej to smaczne danie, które jest bardzo szybkie w przygotowaniu. W sezonie dyniowym często przygotowuję makarony z tym dodatkiem, najczęściej w formie pesto albo w postaci pieczonej dyni, która jest wtedy bardzo miękka i smaczna. Szynka parmeńska i orzechy nadają całości charakteru.
 

Składniki (na dwie porcje):
  • 100 gram makaronu pełnoziarnistego, u mnie muszle
  • 5 plasterków szynki parmeńskiej
  • 5-6 orzechów włoskich
  • 1/2 czerwonej cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • 150-200 gram dyni, upieczonej
  • łyżka oliwy z oliwek
  • sól
  • pieprz
  • 50 gram twardego sera np. parmezan

Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. W tym czasie orzechy siekamy i prażymy na patelni. Ściągamy orzechy, wlewamy na patelnię oliwę z oliwek i dodajemy posiekaną cebulkę i czosnek, następnie dodajemy pokrojoną w paski szynkę parmeńską. Chwilę smażymy, dodajemy dynię i całość lekko doprawiamy solą oraz pieprzem. Ser ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Na patelnię dodajemy kilka łyżek wody z gotowania makaronu, dodajemy prażone orzechy i ugotowany makaron, całość dokładnie mieszamy. Wrzucamy 3/4 startego sera, dokładnie mieszamy i przekładamy na talerze. Tuż przed podaniem całość posypujemy resztą startego sera oraz włoskimi orzechami.


przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 07:30 0
Podziel się!
Etykiety:
Dynia, Makaron, Obiad, Wieprzowina
Nowsze posty
Starsze posty

10:00

Mus z pieczonej dyni i prażonych jabłek


Nie wiem czy to dobrze, że o tym powiem ale w tym musie w ogóle nie czuć dyni... Za to ma on smak pysznego, wyrafinowanego kremu i idealnie nadaje się do naleśników, gofrów i... sami zobaczycie z czym ja go połączę bo z pewnością podzielę się moim pomysłem z Wami.

Składniki:
  • szklanka puree z dyni (dynię pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 25-30 minut, następnie blenderujemy na krem)
  • 2 jabłka, kwaśne i twarde
  • 3 łyżki cukru trzcinowego, nierafinowanego
  • skórka z limonki
  • sok z połowy limonki
  • łyżeczka cynamonu
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
Jabłka kroimy w kostkę i wrzucamy na patelnię, dodajemy cukier, skórkę z limonki, sok z limonki, cynamon oraz gałkę muszkatołową. Jabłka prażymy do momentu aż zaczną się rozpadać, cały czas mieszamy. Następnie prażone jabłka blenderujemy wraz z dynią na gładki mus i ponownie całość prażymy na patelni przez 15 minut na bardzo małym ogniu. W ten sposób uzyskamy gęsty mus o wyrafinowanym, głębokim smaku i pięknym kolorze. Mus możemy przechowywać w lodówce nawet 7 dni.


 
przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 10:00 0
Podziel się!
Etykiety:
Dynia, Na słodko
Nowsze posty
Starsze posty

09:00

Makaron z pesto z dyni i suszonymi pomidorami

 
Składniki (na dwie porcje):
  • 150 gram makaronu
  • pół szklanki puree z dyni (dynię pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 25-30 minut, następnie miksujemy na gładki krem)
  • 1/4 szklanki orzechów nerkowca
  • 50 gram parmezanu
  • 7 suszonych pomidorów
  • łyżka oliwy z oliwek
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • sól
  • pieprz
  • świeża bazylia do dekoracji

Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. Dynię wraz z orzechami, gałką muszkatołową, oliwą z oliwek i 1/2 ilości sera miksujemy pozostawiając grudki pesto. Dodajemy pokrojone w kostkę suszone pomidory. Doprawiamy solą i pieprzem. Następnie ugotowany i odcedzony makaron mieszamy z pesto i układamy na talerzach. Całość posypujemy startym parmezanem i dekorujemy bazylią.

Smacznego, Klaudia.


przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 09:00 0
Podziel się!
Etykiety:
Dynia, kuchnia włoska, Makaron
Nowsze posty
Starsze posty

19:00

Orkiszowy chlebek dyniowy





Dynia, dynia i jeszcze raz dynia. Tak właśnie mogę podsumować miniony tydzień, gdyż moja babcia obdarowała mnie piękną, pachnącą i bardzo pomarańczową dynią o wadze, myślę, 7 kg co najmniej. Cóż, nie pozwoliłabym na to aby tyle dobrego mogło się zmarnować, dlatego 1/4 dyni zamroziłam a resztę, co do kawałka, idealnie rozporządziłam. Mogę z całą pewnością zapowiedzieć, iż w najbliższym czasie zasypię Was dyniowymi pomysłami. I nie będą to halloweenowe potwory :D

Dynia ma bardzo mało kalorii, zaledwie 20 kcal na 100 gram i głównie składa się z wody. Jej zaletą jest to, że ma bardzo mało tłuszczu dlatego świetnie nadaje się na diecie. Dania z dynią charakteryzują się niską kalorycznością oraz są lekkostrawne.

Składniki:
  • szklanka puree z dyni (około 220 gram, dynię pieczemy przez 25-30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, następnie blenderujemy na gładki krem)
  • 4 łyżki cukry trzcinowego
  • szklanka płatków owsianych (lub orkiszowych)
  • 2 jaja
  • 3 łyżki mąki orkiszowej
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego
  • 3 łyżki otrębów owsianych (lub więcej mąki)
  • łyżka siemienia lnianego
  • pół szklanki orzechów włoskich
  • 80 gram suszonych śliwek
  • 2 łyżki oleju kokosowego (można zastąpić masłem, oliwą z oliwek)
  • łyżeczka cynamonu
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • Polewa: 50 gram gorzkiej czekolady + 2 łyżki masła (rozpuszczamy w kąpieli wodnej), ewentualnie posiekane drobno orzechy laskowe do dekoracji

Puree z dyni mieszamy z jajkami oraz płatkami owsianymi i odstawiamy na 15 minut. Po tym czasie dodajemy mąkę, olej, jogurt naturalny, siemię lniane, otręby, cukier, cynamon, gałkę muszkatołową oraz sodę i dokładnie mieszamy. Śliwki kroimy na mniejsze części i wrzucamy do miski z ciastem, dodajemy również nasiona słonecznika i całość przelewamy do formy (keksówka o długości 30 cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Formę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 45-50 minut. Ciasto studzimy na kratce, polewamy polewą i dekorujemy orzechami.

Smacznego, Klaudia.


przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 19:00 0
Podziel się!
Etykiety:
Dynia, Na słodko, Pieczywo
Nowsze posty
Starsze posty

20:00

Smoothie dynia, banan, kiwi

 
Lubię smoothie i inne zdrowe napoje, które są dawką pozytywnych witamin dla mojego organizmu w ciągu dnia. Wiosną i latem są to lekkie napoje, jesienią i zimą zastępuje lekkie smoothie tymi cięższymi, np. z dodatkiem dyni. By było smacznie i pożywnie.
 

Składniki (2 porcje):
  • 1 szklanka upieczonej dyni hokkaido
  • jeden banan
  • kiwi
  • 1 szklanka mleka
Dynię, banana i kiwi miksujemy z mlekiem na gładki mus. Podajemy schłodzone.

Na zdrowie, Klaudia.



przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 20:00 0
Podziel się!
Etykiety:
Dynia, Na słodko, Napoje, Smoothie
Nowsze posty
Starsze posty

08:00

Chleb razowy z suszonymi pomidorami i czarnymi oliwkami z maszyny

 
Kiedyś ktoś mi zwrócił uwagę, że chleb z maszyny to straszna zbrodnia i osoba, która prowadzi bloga nie powinna nawet się chwalić, że coś takiego robi. No cóż.. Moja przygoda z pieczeniem domowego chleba dopiero się zaczęła, jeszcze nie czuję się na siłach by próbować czegoś ambitniejszego. Jestem dumna, że zaczęłam sama piec chleb nawet jeśli jest on z maszyny. Jest on smaczny a przy tym prosty.
Chleb z suszonymi pomidorami i oliwkami to przepyszny wariant, który świetnie smakuje solo, jak i z wytrawnymi dodatkami lub nawet twarożkiem. 
 

Składniki (wkładamy do maszyny według podanej kolejności):
  • 400 ml letniej wody/mleka
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • łyżka cukru trzcinowego nierafinowanego
  • łyżeczka soli
  • 300 gram mąki razowej żytniej typ 2000
  • 200 gram mąki razowej pszennej typ 1850
  • 50 gram otrębów owsianych
  • 25 gram świeżych drożdży
  • garść siemienia lnianego
  • garść nasion słonecznika
  • 8 suszonych pomidorów
  • 15 czarnych oliwek

Do maszyny wkładamy kolejno wymienione składniki, oprócz siemienia lnianego, nasion słonecznika, suszonych pomidorów i oliwek. Ustawiamy na maszynie: chleb razowy, skórka mocno wypieczona oraz 1000 gram czyli całkowita waga chleba i włączamy maszynę. Kiedy pojawi się napis ADD (mniej więcej po ponad godzinie) należy dodać siemię lniane, nasiona słonecznika, pokrojone w paski suszone pomidory oraz oliwki w całości. Po upieczeniu otrzymujemy pyszny, miękki chleb.

Jeżeli nie posiadamy maszyny do pieczenia chleba zaczynamy od zrobienia rozczynu (z części mąki, drożdży, cukru i najlepiej mleka) i odstawiamy do wyrośnięcia- konsystencja gęstej śmietany. Następnie dodajemy resztę mąki, resztę wody lub mleka, sól oraz wszystkie pozostałe składniki. Ponownie odstawiamy do wyrośnięcia. Po tym czasie formujemy chleb i wkładamy do formy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 60 minut, powinno być gotowe. Ewentualnie pozostawiamy chleb przez dodatkowe 5 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni aby uzyskać chrupiącą skórkę.


przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 08:00 0
Podziel się!
Etykiety:
Pieczywo
Nowsze posty
Starsze posty

20:00

Futomaki łosoś/ ogórek/ tykwa/ marynowana rzepa



W robieniu sushi już od dawna stawiam pierwsze kroki i choć wiem, że do perfekcji mi jeszcze daleko to już teraz potrafię samodzielnie wytworzyć coś innego, odmiennego. Sushi, którego nie miałam okazji jeszcze jeść.
Do tej pory uważałam, że moje sushi nie nadaje się na bloga- daleko mu do ideału. Jednak jeśli mamy się czegoś uczyć to po co pokazywać innym tylko tą perfekcyjną stronę. Pragnę pokazać Wam moje sushi, które smakowało perfekcyjnie. Uwielbiam sushi.

Do tego całego sushi, jak dla mnie, potrzebna jest odpowiednia oprawa. Nie wspominając o podstawach jakimi są pałeczki czy odpowiednie naczynia, po zieloną herbatę, bez której te małe, pyszne maki nie smakowały by tak samo...
Oprócz oprawy wizualnej, jak i praktycznej należy się uzbroić w 3 podstawowe "przyprawy", dzięki którym każdy dopasuje sobie smak sushi do własnego podniebienia... Tak na prawdę każdy z nas je inne sushi, dzięki temu w jakich proporcjach (i czy w ogóle) dodaje swoje "dodatki". A więc jest to:
  • sos sojowy
  • marynowany imbir
  • wasabi
  • sos teryiaki- opcjonalnie (słono-słodki, dość gęsty, sos)
Futomaki łosoś/ ogórek/ tykwa/ marynowana rzepa
Przepis na 2 rolki (12-14 futomaków):
  • 1/2 szklanki ryżu do sushi + 3/4 szklanki wody
  • 3 łyżki octu ryżowego
  • 50 gram filetu z łososia bez skóry i ości
  • 3 plastry tykwy
  • 3 kawałki marynowanej rzepy
  • kawałek ogórka
  • 2 płaty wodorostów nori

Ryż kilka razy płuczemy, aż do czystej wody. Następnie gotujemy ryż w podanej ilości wody. Należy zagotować ryż, następnie gotować go na małym ogniu przez 10 minut pod przykryciem a potem odstawić na 15-20 minut, by wchłonął resztę wody. Doprawiamy ryż trzema łyżkami octu ryżowego i odstawiamy do wystygnięcia na kilkanaście minut. W tym czasie filet z łososia, tykwę, marynowaną rzepę oraz ogórka kroimy na cienkie paski. Na bambusowej macie rozkładamy płat nori, układamy ryż (nie za grubo, zostawiamy po 1 cm miejsca od każdej krawędzi płatu), układamy pokrojone w słupki dodatki przy dłuższej krawędzi, łapiemy za nori i zawijamy sushi. Każdą rolkę kroimy na 6-7 futomaków. Następnie przekładamy na talerz. Gotowe sushi podajemy z wasabi, marynowanym imbirem oraz sosem sojowym w proporcjach jakie lubimy. Sushi najlepiej smakuje, kiedy popijamy je zieloną herbatą jaśminową lub sake.

Smacznego, Klaudia.


przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 20:00 2
Podziel się!
Etykiety:
kuchnia japońska, Ryba, sushi
Nowsze posty
Starsze posty

07:00

Dietetyczna tarta z kurczakiem, brokułem i serem Comte




Składniki:
  • 300 gram mąki (ja użyłam po 100 gram mąki pszennej razowej typ 2000, mąki orkiszowej oraz mąki gryczanej)
  • 50 ml jogurtu naturalnego 2% + 50ml do farszu
  • 1 jajo+ 3 jaja do farszu
  • szczypta soli
  • szczypta kminku
  • 300 gram brokuł
  • 200 gram piersi kurczaka
  • 50 gram sera Comte (twardy, żółty ser o niezbyt intensywnym smaku)
  • szczypta majeranku
  • sól
  • pieprz

  • nać pietruszki


Mąkę, jogurt naturalny, jajo, sól oraz kminek zagniatamy i formujemy kulkę. Owijamy ciasto folią i wkładamy do lodówki na minimum 30 minut. Pierś kurczaka opruszamy solą i pieprzem i grillujemy na patelni grillowej po 3 minuty z każdej strony. Brokuł gotujemy w nieosolonej wodzie przez 10 minut. Ciasto wyciągamy z lodówki, wałkujemy, układamy w formie do pieczenia tarty i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 12 minut. Wcześniej ciasto nakłuwamy widelcem w kilku miejscach. Po tym czasie wyciągamy upieczone ciasto i układamy na nim na przemian brokuł z kurczakiem pokrojonym w plastry. Jaja mieszamy z jogurtem naturalnym, solą, pieprzem i majerankiem. Taką mieszanką zalewamy brokuł i kurczaka na cieście. Wszystko posypujemy startym serem (ser można również "zetrzeć" skrobakiem do warzyw, powstaną bardzo cienkie plasterki sera, które idealnie pokryją tartę). Tartę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 stopni na 35 minut. Przed podaniem posypujemy posiekaną natką pietruszki. Smacznego!






przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 07:00 5
Podziel się!
Etykiety:
Drób, Fit, Tarty
Nowsze posty
Starsze posty

07:00

Opowiem Wam jak ja gotuję rosół!


Najlepszy rosół, dla mnie idealny w okresie jesienno - zimowym na przeziębienie. Zawsze się udaje, smakuje wyśmienicie. Mój ulubiony. Jeżeli macie ochotę poczytać więcej na temat zbawiennych dla naszego organizmu właściwości rosołu zapraszam Was do klikania pod ten link: KLIK. 

Składniki:
  • 3 udka kurczaka
  • 2 skrzydełka kurczaka
  • 1 szyjka indyka
  • 2 marchewki
  • 1 cebula
  • 2 pietruszki
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziela angielskie
  • kawałek selera
  • kawałek pora
  • 4-5 suszonych podgrzybków
  • nać pietruszki- 1/2 pęczka
  • kawałek kapusty włoskiej- akurat ja tym razem nie użyłam
  • sól
  • pieprz
  • nać pietruszki
  • ugotowana w rosole marchewka
  • makaron

W garnku układamy umyte udka, skrzydełka oraz szyjkę indyka i zalewamy zimną wodą. Mięso gotujemy na średnim ogniu do momentu zagotowania, następnie zmniejszamy ogień tak by nasz wywar delikatnie "pyrkał". W tym czasie zbieramy szumowiny sitkiem o małych i gęstych oczkach. Mięso gotujemy około 60 minut, po tym czasie dodajemy obrane i umyte warzywa: cebulę (w łupinach) marchew, seler, por, pietruszkę, nać pietruszki oraz liście laurowe i ziele angielskie. Przyprawiamy całość delikatnie solą i pieprzem. Dodajemy również suszone podgrzybki. Całość gotujemy 1,5-2 godziny na małym ogniu, rosół ma delikatnie pyrkać. Po tym czasie wyciągamy z rosołu warzywa i mięso oraz doprawiamy zupę solą i pieprzem. Przed podaniem warto posypać rosół natką pietruszki oraz dodać pokrojoną marchewką oraz mięso kurczaka. Zwykle podajemy rosół z makaronem, są to cienkie nitki.

Smacznego, Klaudia!




przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 07:00 26
Podziel się!
Etykiety:
Drób, kuchnia polska, Zupy
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna
Wyświetl wersję na komórki
Subskrybuj: Posty (Atom)

Znajdź coś dla siebie

Coś pysznego

Tost francuski z pastą krewetkową i kiełkami groszku

Wasze ulubione w tym miesiącu

  • Ogórki małosolne delikatnie cytyrnowe
  • Bułeczki BAO z szarpanym kurczakiem w maśle orzechowym
  • Pieczone pierogi z nadzieniem chili con carne w wersji wege
  • Mini serniczki cytrynowe na zimno na spodzie z prażonego słonecznika oraz z lemon curd
  • Domowa masa makowa bez cukru, masła i bez użycia maszynki do mielenia
  • Pomidorowy makaron z kalmarami i natką pietruszki
  • Sałatka z brzoskwinią, buraczkiem i awokado
  • Opowiem Wam jak ja gotuję rosół!

Najczęściej klikane

  • Mini serniczki cytrynowe na zimno na spodzie z prażonego słonecznika oraz z lemon curd
    Mam dla Was super przepis na mini serniczki na zimno! Nie jestem fanką tego typu serników jednak ten wyszedł wprost genialny! Delikatni...
  • Banoffee pie czyli ciasto bez pieczenia
    Banoffee pie czyli esencja samej słodyczy, nazwa pochodzi od połączenia słów Banana i Toffee . Z dostępnych informac...
  • Czekoladowy tort z chrupiącą praliną
    Tak, to zdecydowanie jeden z lepszych tortów jakie przygotowałam. Specjalnie na urodziny mojego kochanego (nieznośnego) brata. Tort z najl...

cofnijmy się w czasie

  • ▼  2026 (4)
    • ▼  kwietnia (4)
      • Sałatka z kurczakiem i orzeszkami ziemnymi
      • Prosty omlet wysokobiałkowy
      • Proteinowy serniczek z jabłkiem
      • Proste ciasteczka pistacjowe bez cukru
  • ►  2025 (7)
    • ►  października (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2024 (8)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (1)
    • ►  marca (4)
  • ►  2023 (14)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (7)
    • ►  maja (4)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2022 (27)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (6)
  • ►  2021 (18)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (2)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (2)
    • ►  marca (1)
  • ►  2020 (24)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (1)
    • ►  września (2)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (6)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2019 (51)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (6)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (5)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (6)
  • ►  2018 (91)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (12)
    • ►  października (13)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (15)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (14)
  • ►  2017 (211)
    • ►  grudnia (17)
    • ►  listopada (14)
    • ►  października (19)
    • ►  września (21)
    • ►  sierpnia (21)
    • ►  lipca (14)
    • ►  czerwca (21)
    • ►  maja (24)
    • ►  kwietnia (14)
    • ►  marca (15)
    • ►  lutego (14)
    • ►  stycznia (17)
  • ►  2016 (256)
    • ►  grudnia (20)
    • ►  listopada (18)
    • ►  października (9)
    • ►  września (27)
    • ►  sierpnia (18)
    • ►  lipca (16)
    • ►  czerwca (14)
    • ►  maja (19)
    • ►  kwietnia (27)
    • ►  marca (30)
    • ►  lutego (28)
    • ►  stycznia (30)
  • ►  2015 (269)
    • ►  grudnia (38)
    • ►  listopada (30)
    • ►  października (31)
    • ►  września (30)
    • ►  sierpnia (31)
    • ►  lipca (37)
    • ►  czerwca (21)
    • ►  maja (19)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (7)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2014 (189)
    • ►  grudnia (15)
    • ►  listopada (17)
    • ►  października (33)
    • ►  września (15)
    • ►  sierpnia (14)
    • ►  lipca (33)
    • ►  czerwca (36)
    • ►  maja (10)
    • ►  kwietnia (11)
    • ►  marca (5)

mango papaja

WITAJ NA MANGO PAPAJA

Od zawsze kocham gotować. Nie wiem czy większą frajdę sprawia mi wymyślanie przepisów, samo przyrządzanie dań czy może uwiecznianie ich na zdjęciach?
Nie potrafię się zdecydować, dlatego tym wszystkim dzielę się z Wami tutaj, w moim mango - papajowym świecie.

Mango - papaja stała się moim sposobem na życie, jest nim już od 2014 roku, kiedy to pierwszy raz dodałam przepis.

Doceńcie to miejsce, szanujcie, inspirujcie się, rozgośćcie. Dla mnie to mój dom.

Zapraszam Was do niego z całego serca.

Klaudia!

polub mnie

Ulubione działy

Fit Warzywa Śniadanie Obiad Wigilia i Święta Ryba Wieprzowina Kasza kuchnia włoska Zupy kuchnia polska Makaron Dynia Lunch Box Pieczywo Bezglutenowe Sylwester i inne przyjęcia Przystawka owoce morza Granola Wołowina Jednogarnkowe Pasty kanapkowe Muffiny i babeczki Owsianka wege obiad Szarlotki i ciasta z jabłkami Porady dietetyka
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 Mango Papaja. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.