Gotowanie to moja pasja. Istnieje nawet Święte przekonanie, że w kuchni relaksuję się i odpoczywam.  Nie potrafię się z tym nie zgodzić. Odpręża mnie siekanie, krojenie i tworzenie nowych przepisów. Jednak o stokroć bardziej czuję się usatysfakcjonowana dopiero wtedy, kiedy uda mi się moje dzieło uwiecznić na odpowiednio wykonanych fotografiach. Uwiecznione danie, którym mogę się z Wami podzielić powoduje stuprocentowe spełnienie i daje chęci na więcej. Co dziwne, nawet najlepsze danie, które ugotuję a nie zostanie ono sfotografowane powoduje w pewnym, niewielkim jednak, stopniu frustrację, że pomimo, że tak bardzo się postarałam, nie mogę Wam tego nawet w jednym procencie dać. Lub pochwalić się. A kocham się z Wami tym dzielić. Really. 

Dzisiaj ultrakrótko. Dlatego, że za chwilę smażę z rozmarynem i tymiankiem pierś kaczki, a batat na puree się już gotuje. Jest też malinowy sos i marynowana kalarepa. I jest też deser na bazie mascarpone. I serio, nie dam Wam tego przepisu. Jest ciemno i nie zrobię dla Was odpowiednich zdjęć. Jednak na pocieszenie rzucam coś fit, i nie myślcie, że to byle co. To doprawdy najlepsza nadziewana papryka jaką widział i czuł świat. Łapcie. 

Składniki (na 2 porcje):

  • 2 papryki 
  • 200 g mielonego indyka 
  • 4 łyżki kukurydzy z puszki 
  • 3 łodygi selera naciowego 
  • szalotka 
  • ząbek czosnku 
  • 10 czarnych oliwek 
  • 100 passaty pomidorowej 
  • 1 jajko 
  • sól, pieprz, papryka wędzona, majeranek 
  • olej rzepakowy do smażenia 
Paprykę umyj, odetnij czapki i delikatnie pozbądź się nasion. Na patelni podsmaż szalotkę i posiekany czosnek. Dodaj mielonego indyka i przyprawy: sól, pieprz, majeranek i wędzoną paprykę. Podduś składniki razem kilka minut. Dodaj pokrojonego w drobną kostkę selera naciowego i kukurydzę. Smaż składniki 5-6 minut. Dodaj passatę pomidorową i duś sos 10 minut. Wystudź składniki, dopraw, dodaj jajko i wymieszaj. Wydrążone papryki przygotuj i nałóż farsz. Umieść tak przygotowane papryki razem z "czapkami" na blaszce, a następnie w piekarniku nagrzanym do 180 stopni i piecz 20 minut. Podaj na ciepło, świetnie smakują z ryżem wymieszanym z ziołami. 

Smacznego, Klaudia. 











Brak komentarzy