Choroba córki kolejny raz uziemiła nas w domu na Święta Wielkanocne. Okazuje się, że staje się to naszą małą tradycją. Tym samym ekspresem muszę przygotować świąteczne potrawy sama, dlatego przez całe Święta będziemy zajadać się żurkiem i jajkami. Szczęśliwie jesteśmy w posiadaniu dużego zapasu pistacjowych ciastek, które miały być wielkanocną przekąską na żłobkową Wielkanoc córeczki, jednak kiedy położyły nas wirusy, to i ciastka zostały z nami. Szczerze mówiąc nie miałam przekonania, że ciastka wyjdą aż tak pyszne - a rzeczywiście, są obłędne! I pistacjowe. Do Wielkanocnego koszyczka jak znalazł!

Składniki (na około 30-40 ciasteczek):
  • 100 g zimnego masła 
  • 3 łyżki soku z cytryny 
  • 1 jajko 
  • około 160 g mąki pszennej (być może będzie trzeba dodać garść więcej do podsypania)
  • 60g mąki pistacjowej
  • 80 g erytrolu 
  • lukier: 100 g cukru pudru, sok z połowy cytryny, kilka kropelek barwnika spożywczego w kolorze pistacjowym, kolorowe perełki 
Do miski przesiej mąkę pszenną. Dodaj mąkę pistacjową, sok z cytryny, pokrojone masło, erytrol, jajko i dokładnie wymieszaj składniki oraz zagnieć ciasto o jednolitej barwie. Schłodź w lodówce minimum 30 minut. W tym czasie nagrzej piekarnik do 180 stopni nastawiając górę- dół. Blachę wyłóż papierem do pieczenia. Schłodzone ciasto rozwałkuj na grubość 0,4 cm- 0,5 cm. Wykrawaj ulubione kształty, a następnie układaj je na blaszce. Piecz ciastka około 10-12 minut w rozgrzanym piekarniku obserwując czy nie spiekają się zbyt mocno. Następnie studź ciastka na kratce. Ciastka najlepiej smakują dopiero dzień później, gdyż wypieki na bazie substancji słodzących mają to do siebie, że potrzebują więcej czasu na krystalizację. Zwykle po upieczeniu są jeszcze bardzo miękkie, wręcz przypominają zakalec. Nie ma co się tym przejmować, trzeba poczekać. Wystudzone ciastka lukruję, w tym celu mieszam cukier puder z sokiem z cytryny i barwnikiem. W razie potrzeby, jeśli lukier jest zbyt gęsty, dodaję więcej soku z cytryny lub wodę. Jeśli jest zbyt rzadki - więcej cukru pudru. Polewam ciasteczka lukrem i dekoruję perełkami. 

Smacznego, Klaudia!





 

Brak komentarzy