Mango Papaja

Strony

  • PRZEPISY
  • Kontakt i współpraca

11:00

Twarogowe placuszki z budyniem

 

To już oficjalna informacja ... będzie książka! I to nie byle jaka. Kulinarna, dietetyczna z całą masą ciekawych informacji. Nasz "Kalendarz zdrowego żywienia". Rozpiera nas duma, nigdy bym nie pomyślała, że w wersji papierowej, z przepisami własnego autorstwa i własnego autorstwa zdjęciami wydam dzieło. Nie mogę się doczekać, wiem, że się rozpłaczę ze szczęścia kiedy ją zobaczę. 

Oczywiście cały mango-papajowy zespół brał czynny udział w przygotowaniach do książki i należą się szczególne podziękowania moim wspaniałym dziewczynom i grafikowi. To jest cudowna przygoda. 

________________________

Wczoraj podczas transmisji live na naszym facebookowym profilu pokazałam wykonanie tych placuszków, dzisiaj dzielę się przepisem, a przepis ma tydzień. I jest to moje ulubione danie z twarogu. Bardziej niż serniczek. Polecam! 

Składniki (na 2 porcje):

  • 250g twarogu
  • 1 opakowanie budyniu śmietankowego (proszek)
  • 2 jaja 
  • 2 łyżki stewii
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 1 łyżka oleju do smażenia 
  • owoce do podania, syrop klonowy 
Twaróg rozdrobnij widelcem. Wymieszaj z jajami, budyniem, stewią i proszkiem do pieczenia. Rozgrzej tłuszcz na patelni, rozsmaruj pędzelkiem na jej powierzchni i nałóż łyżką niewielkie ilości ciasta. Smaż placuszki po dwie minuty z każdej strony na złoty kolor. Przygotowane placuszki podaj z owocami i syropem klonowym. 

Smacznego, Klaudia!

Jedna porcja placuszków zawiera:
Energia: 297 kcal 
Tłuszcz: 6,2g
Białko: 32,2 g
Węglowodany: 27g 






przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 11:00 0
Podziel się!
Etykiety:
Fit, Na słodko, Śniadanie
Nowsze posty
Starsze posty

14:00

Owsiane gofry dyniowe


Zgodnie z obietnicą dzielę się z Wami przepisem na dietetyczne gofry z dynią. Właściwie sama jestem zszokowana, że są aż tak pyszne a ich przygotowanie rzeczywiście dość proste. Jedynym utrudnieniem jest przygotowanie puree z dyni, którą należy ugotować wcześniej i wystudzić. Nie mniej jednak warto! Dla smaku, dla koloru i dla samego faktu, że gofry staną się zdrowsze, dietetyczne, mniej kaloryczne a nadal będą bardzo ciekawą alternatywą dla klasycznych. Polecam Wam serdecznie takie rozwiązania, to ciekawe doświadczenie testować nowe przepisy dla Was :)

Składniki (na 4 porcje):
  • 1 szklanka puree z dyni 
  • 1/2 szklanki mąki pszennej 
  • 1/2 szklanki mąki owsianej 
  • 1/2 szklanki mleka 
  • 2 jaja 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • 4 łyżki stewii 
  • szczypta soli 
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 banan 
  • 3 łyżki oleju rzepakowego plus odrobina do przesmarowania gofrownicy 
Dynię obierz, pokrój w kostkę i gotuj 10- 15 minut do miękkości. Odlej wodę i wystudź. Po wystudzeniu zmiksuj na gładką masę. Potrzebna Ci szklanka puree. Banana rozgnieć na papkę. Oddziel żółtka od białek, białka ubij na sztywną pianę ze szczyptą soli. W misce wymieszaj banana, puree z dyni, żółtka, olej i mleko na jednolitą masę. Dodaj mąki, cynamon, proszek do pieczenia i stewię. Składniki wymieszaj za pomocą miksera na gładkie ciasto. Rozgrzej gofrownicę. Wysmaruj ją niewielką ilością tłuszczu. Nakładaj po 2 łyżki ciasta i piez gofry około 2- 3 minuty do zarumieniania (lub nawet dłużej, w zależności od mocy gofrownicy). Upieczone gofry możesz podać z dżemem. 

Smacznego, Klaudia!

1 porcja zawiera:
Energia: 315 kcal 
Tłuszcz: 12,3g
Białko: 10 g 
Węglowodany: 39g 






przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 14:00 0
Podziel się!
Nowsze posty
Starsze posty

15:03

Bułeczki BAO z szarpanym kurczakiem w maśle orzechowym


Zdecydowanie danie popisowe moich wszystkich imprez z ostatnich dwóch lat. Przekąska, która znikała ze stołu jako pierwsza. Podawana z indykiem, ciecierzycą, tuńczykiem. Wariantów były dziesiątki. Dzisiaj znajdzie swoje miejsce na moim blogu. Z chęcią dzielę się z Wami tym przepisem, wiem jak wiele osób na niego czeka. Enjoy!

Składniki na ciasto (bułeczki gotowane na parze):
  • 210 g mąki pszennej 
  • 125 ml wody 
  • 20 g oleju rzepakowego do ciasta plus odrobina do posmarowania bułeczek
  • 10 g cukru 
  • 1/4 łyżeczki soli 
  • szczypta proszku do pieczenia 
  • 1 łyżeczka suchych drożdży 
Składniki na nadzienie:
  • 1 szalotka 
  • 1 ząbek czosnku 
  • 300 g piersi kurczaka 
  • 2 łyżki masła orzechowego 
  • 50 ml sosu sojowego 
  • 1 łyżka pasty z trawy cytrynowej 
  • 50 ml syropu klonowego 
  • szczypta chili 
  • olej sezamowy do smażenia 
  • 100 g orzeszków ziemnych 
  • dymka 
  • czarny sezam 

Ze składników na bułeczki zagnieć jednolite, gładkie ciasto. Składniki możesz od razu wszystkie wymieszać w jednej misce, pamiętając aby zagniatać ciasto drożdżowe dość długo - około 10 minut. Niech będzie gładkie i sprężyste. Odstaw do wyrośnięcia, aż podwoi objętość. Następnie podziel ciasto na 8- 10 części. W dłoniach formuj bułeczki, które należy spłaszczyć. Układaj je na blacie lub desce podsypanej mąką. Takie okrągłe i jednocześnie płaskie bułeczki posmaruj z wierzchu olejem rzepakowym a następnie złóż na pół i ułóż w naczyniu do gotowania na parze. Najlepiej takie naczynie również wysmarować tłuszczem, aby bułeczki się nie przykleiły. Gotuj na parze bułeczki bao około 20 minut, a następnie wystudź. W tym czasie przygotuj nadzienie. 
Na oleju sezamowym podduś szalotkę i czosnek. Dodaj pierś kurczaka i smaż kilka chwil. Następnie dodaj masło orzechowe, sos sojowy, pastę z trawy cytrynowej, syrop klonowy, chili i połowę orzeszków ziemnych. Duś składniki na wolnym ogniu około 15- 20 minut. Po tym czasie delikatnie widelcem rognieć pierś kurczaka. Pozostałe orzeszki ziemne posiekaj lub utrzyj w moździerzu. Dymkę posiekaj drobno. Przygotowane nadzienie włóż do ugotowanych bułeczek BAO, posyp orzeszkami, dymką oraz czarnym sezamem i zjedz ze smakiem. 

Smacznego, Klaudia!




przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 15:03 4
Podziel się!
Etykiety:
Drób, kuchnia orientalna, Obiad, Przystawka, Sylwester i inne przyjęcia
Nowsze posty
Starsze posty

17:29

Szybki makaron ze szparagami, pesto i cukinią


Jest w tym pewna niesprawiedliwość, że sezon na szparagi kończy się tak szybko. Mam wrażenie, że w ciągu ostatnich 3 lat nie zdążyłam się nimi nacieszyć. Nim się zaczną, to już się kończą a mi pozostaje jedynie za nimi tęsknić. Uwielbiam te zielone łodyżki zakończone piękną główką niemal w każdej postaci. W omlecie, do grzanek, w pizzy, makaronie czy tak zwyczajnie z jajkiem w koszulce i sosem holenderskim. 

Na blogu jest wiele różnych przepisów z udziałem szparag, jeśli macie ochotę jeszcze na koniec ich sezonu poeksperymentować to tutaj jest LINK do przepisów ze szparagami. 

Dzisiaj danie z którego jestem szalenie dumna. I nie chodzi notabene o stopień trudności jego wykonania, a o wynaleziony z podziemi czas aby w ogóle to danie mogło zaistnieć, bowiem w ferworze zajęć, na to - kulinarne zajęcie - nieco brakło mi czasu. Toteż z dumą prezentuję efekt tzw. międzyczasu między krzątaniem się z punktu a do b. Jeśli tylko macie ochotę - korzystajcie. I na Boga, zamiast tej cholernej mozzarelli light, którą dodałam do przepisu bo chcę być fit, dajcie po ludzku starty parmezan! Dużo startego parmezanu, niech otuli Was smak umami :)

Składniki:
  • 60 g makaronu, dałam duże świdry 
  • 2 łyżki pesto bazyliowego 
  • 1 łyżka śmietany 12%
  • 10 szparag
  • 200 g pomidorków koktajlowych 
  • 200 g cukinii 
  • 1 szalotka 
  • 1 ząbek czosnku 
  • 1 łyżka masła klarowanego do smażenia 
  • sól, pieprz, świeża bazylia 
  • 20 g mozzarelli tarted light (lub parmezanu) 
Ugotuj makaron wg przepisu na opakowaniu i w tym samym czasie wstaw wodę na szparagi. Do gotującej się wody wrzuć szparagi pozbawione łykowatych końcówek i gotuj około 5 minut. Odcedź. Przygotuj sos do makaronu. Na maśle podsmaż cebulę i czosnek przez około minutę. Dodaj pokrojoną w kostkę cukinię, pokrojone drobno szparagi oraz pomidorki koktajlowe. Smaż składniki jakieś 3- 4 minuty. Dodaj pesto oraz śmietanę. Dokładnie wymieszaj wszystko i dopraw solą oraz pieprzem. Na koniec wymieszaj składniki sosu z makaronem. Udekoruj bazylią i serem. 

Smacznego, Klaudia!



przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 17:29 0
Podziel się!
Etykiety:
Makaron, Obiad, Szparagi
Nowsze posty
Starsze posty

11:21

Bóbbus - czyli taki hummus z bobu


Jakąś szczególną fanką bobu nigdy nie byłam, ale nie ma to swojego uzasadnienia. Chyba brakowało mi pomysłów co z niego zrobić.. no bo umówmy się:) Jako szanujący się dietetyk z masłem i solą jeść go nie będę, chociaż nie mówię, że nie wolno, jednak nie w głowie mi jedzenie takich małych bomb kalorycznych. Jednak co zrobić, kiedy pacjenci w kółko pytają: "Czy mogę jeść bób?" Jeść to można właściwie wszystko, pytanie tylko ile? I z czym? 

Jako szalona pani dietetyk, szukająca alternatyw dla swoich podopiecznych na różne ciekawe rozwiązania, w tym oczywiście na piedestale stawiając te kulinarne, wymyśliłam super, hiper cudowny przepis na BÓB.

Uwaga! Przed Wami... BÓBBUS - czyli taki hummus z bobu. 

Jeny, ja się w tym daniu dzisiaj zakochałam. To jest tak obłędnie dobre, że przechodzi moje pojęcie. Zróbcie to danie, proszę! Nie pożałujcie, gwarantuję. 

Składniki (na 6 porcji):
  • 0,5 kg świeżego bobu 
  • 2 łyżki bazyliowego pesto 
  • 2 łyżki pasty tahini 
  • 2 łyżki oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
  • sok z połowy limonki 
  • sól 
  • do dekoracji użyłam: sezam, młotkowany czerwony pieprz, tymianek świeży, bazylia świeża 
W garnku zagotuj wodę z solą, niech woda będzie tak słona jak Morze Adriatyckie, bób wówczas po ugotowaniu będzie smaczniejszy (chodzi o poziom zasolenia, nie o lokalizację :)). Do gotującej się wody wrzuć bób i gotuj około 8 - 10 minut. Odcedź bób i wystudź a następnie zabierz się za żmudne obieranie go ze skórki. W blenderze lub Thermomixie zmiksuj obrany bób, pesto, tahini, olej, sól, sok z cytryny na gładką, jednolitą masę bez grudek. Przepyszną pastę z bobu przechowuj w lodówce maksymalnie dwa dni. Najlepiej smakuje schłodzona z ciemnym pieczywem. 

Smacznego, Klaudia!

1 porcja:
Energia: 130 kcal 
Białko: 6,5 g 
Tłuszcz: 7,2 g
Węglowodany: 7, 6 g

Z dwiema kromkami ciemnego pieczywa (ok. 60 g) porcja BÓBBUS'u wyniesie w sumie 280 kcal. 





 

przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 11:21 0
Podziel się!
Etykiety:
Fit, Pasty kanapkowe
Nowsze posty
Starsze posty

14:02

Pierś kurczaka duszona w estragonie i młotkowanym różowym pieprzu podana na risotto z cukinią


Hiperbolizuję moją potrzebę jedzenia mięsa momentami i jego brak w mojej diecie również, toteż gdyby zobrazować naszą relację przypominało by to parabolę. Są miesiące kiedy nie jem w ogóle, są takie kiedy mam tak silną potrzebę posiadania białka w diecie, że jem kilka razy w tygodniu. W zgodzie z własnymi poglądami - nie częściej niż trzy razy w tygodniu. Jednak jeśli już mam ochotę coś przyrządzić z niego, niech będzie to coś smacznego. 

Bardzo fajnie wychodzi pierś kurczaka marynowana w młotkowanym czerwonym pieprzu, z estragonem, szczyptą soli i cukru. Podczas smażenia i późniejszego duszenia to cukier jest odpowiedzialny za piękny karmelowy kolor i delikatnie chrupiący wierzch piersi. Świetna, niemal doskonała, jest duszona na maśle marchewka w estragonie. Ojejuuuu! Jest przepyszna. Uwieńczeniem wszystkiego jest oczywiście pyszne, kremowe, pełne umami risotto, którego lepszego w Gdyni nie zjecie, niż u mnie. Świadczą głównie o tym moje ponad normę kilogramowe zapasy ryżu Arborio z Włoch. Bawcie się, gotujcie, testujcie. Enjoy! 


Składniki (na 2- 3 porcje):

Duszona pierś kurczaka w młotkowanym pieprzu:

  • 2 łyżki pieprzu czerwonego 
  • 1 łyżka estragonu 
  • 1 łyżeczka cukru 
  • szczypta soli 
  • łyżka masła i oliwy z oliwek do smażenia 
  • 300- 400 g piersi kurczaka 
Duszona marchewka w estragonie:
  • 2- 3 marchewki 
  • 2 łyżki masła 
  • 2 łyżki syropu klonowego 
  • szczypta soli 
  • garść świeżego estragonu 
Risotto z cukinią:
  • 1/2 litra bulionu 
  • 1 lampka białego wina 
  • szklanka startego parmezanu 
  • 50 g masła 
  • szalotka 
  • ząbek czosnku 
  • 1/2 szklanki ryżu Arborio 
  • 1 cukinia mała 
  • 4 suszone pomidory 
  • szczypta soli i pieprzu 
  • 1 szklanka pomidorków koktajlowych 
  • 2 łyżki oliwy z oliwek 
  • natka pietruszki 
Zacznij od risotto. Na oliwie z oliwek podsmaż posiekaną szalotkę, czosnek, cukinię pokrojoną w drobną kostkę lub startą na tarce, pokrojone drobno suszone pomidory do zarumienienia. Dodaj ryż, podsmaż składniki minutę, wlej wino, zredukuj o połowę, wlej bulion i gotuj składniki na wolnym ogniu przez kilkanaście minut, aż ryż stanie się na tyle miękki by go zjeść, jednak nie rozgotowany, ma być al dente, co oznacza, że pod zębami musisz czuć jego strukturę, to nie może być ryżowa papka, jeśli wiesz co mam na myśli :) Ja gotuję około 15 - 18 minut risotto. Na koniec gotowania dodaj masło, parmezan, sól, natkę pietruszki i pokrojone pomidorki koktajlowe. Dokładnie mieszam składniki i natychmiast ściągam z ognia. 

W tym czasie, tak zwanym "międzyczasie" duszę pozostałe składniki. Pierś nacieram solą i cukrem. Pieprz ucieram w moździerzu i również nacieram nim kurczaka, na koniec dodaję estragon. Wklepuję przyprawy w mięso i smażę na rozgrzanym tłuszczu po 5 minut z każdej strony, jednak dość często przewracam. Na koniec na wolnym ogniu duszę jeszcze 5-6 minut piersi kurczaka pod przykryciem. 

Na osobnej patelni rozgrzewam masło. Za pomocą skrobaczki do jarzyn kroję w plastry marchew i duszę dosłownie dwie minuty na rozgrzanym tłuszczu owe plastry z dodatkiem estragonu, szczypty soli oraz syropu klonowego. 

Gotowe risotto podaję z pokrojoną przygotowaną piersią kurczaka i duszoną marchewką, wierzch dania posypuję parmezanem, natką pietruszki lub pomidorkami koktajlowymi. Wszystko według uznania. 

Smacznego, Klaudia!



 

przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 14:02 0
Podziel się!
Etykiety:
Drób, kuchnia włoska, Obiad
Nowsze posty
Starsze posty

14:49

Sałatka z serem burrata, suszonymi pomidorami i cukinią



Po kilku latach pisania bloga, gotowania i fotografowania pierwszy raz w życiu nastąpił moment, że tygodniami nie gotowałam nic. Jadłam sobie pudła, zmywarkę wstawiałam raz na tydzień a kuchnia była notorycznie czysta. W tym czasie strasznie stęskniłam się za gotowaniem, wymyślaniem. Stęskniłam się nawet za owsianką. No i za serem burrata. W cateringu dietetyczny raczej go nie doświadczysz :) Czasami taki odpoczynek jest potrzebny żeby z nową energią powrócić. A tak zupełnie poważnie! Po prostu brakowało mi już tych garów, pisania i cykania fotek. Tak zwyczajnie. Więc oto jestem z nowym przepisem na smaczną sałatkę. 

Sałatka z serem burrata, z chrupiącymi pestkami, z pełnym umami smakiem suszonych pomidorów i oliwek, z moim najlepszym dressingiem na który przepis zawsze świat błaga i awokado to... zawsze doskonały pomysł. Wiedzcie to i róbcie. Oczywiście, w wersji sałatki na porcji więcej niż jedną, ser burrata można pokroić na mniejsze części. Na zdjęciu jednak uwielbiam go mieć w całości :)

Składniki (na 2 duże porcje):
  • 1 opakowanie sera burrata 
  • garść mixu sałat 
  • 3-4 suszone pomidory 
  • 10- 20 oliwek czarnych lub zielonych 
  • 1/2 małej cukinii 
  • garść pestek dyni i słonecznika 
  • 1/2 awokado 
  • dressing: 1 łyżka musztardy francuskiej, 1 łyżka syropu klonowego, szczypta soli i pieprzu, łyżka oliwy z oliwek, łyżka soku z cytryny 
Na suchej patelni upraż pestki dyni i słonecznika do zarumienienia. Składniki dressingu dokładnie wymieszaj. Pokrój oliwki i suszone pomidory drobno, cukinię pokrój w paski a awokado w kostkę. Opcje są dwie. Pierwsza jest taka, że kroisz ser burrata na mniejsze kawałki i mieszasz wszystkie składniki ze sobą oraz z dressingiem i podajesz. Opcja numer dwa polega na tym, że układasz pięknie wszystkie składniki na talerzu: mix sałat, pokrojone oliwki i suszone pomidory, cukinię, awokado oraz ser burrata. Całość posypujesz uprażonymi pestkami oraz polewasz dressingiem. Jak Ci w duszy gra! 

Smacznego, Klaudia! 


przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 14:49 0
Podziel się!
Etykiety:
Fit, Sałatki
Nowsze posty
Starsze posty

23:51

Tosty francuskie z marakują, syropem klonowym i malinami


Niezmiennie z całych tych moich kulinarnych podbojów uwielbiam kombinować śniadania i skomplikowane kolacje w stylu "komu by się to chciało przygotowywać". Jednak początek dnia, o ile nie zaczynam go tylko kawą, croissantem i jogurtem, wolę zdecydowanie w wielkim stylu i tak mi chyba już zostanie. Oficjalnie nigdy nie byłam dobra w pieczenie, a jedyny spektakularny deser, który potrafię przygotować to ten na bazie mascarpone z kruszonymi ciastkami i na tym chętnie pozostanę. W śniadania nie mam sobie równych, powie to ten, kto miał okazję kosztować moich małych dzieł sztuki na niewielkim kawałku ceramiki, tudzież innej porcelany. To coś na zasadzie bawienia się początkiem dnia, od razu staje się lepszy. Nadal nie umiem ocenić czy wolę bardziej na słono, czy na słodko. Czy pikantnie. Dziś będę słodka. 

Składniki (na 2 porcje):
  • kilka kromek dobrej chałki lub innego maślanego pieczywa
  • 1 jajko 
  • masło do smażenia 
  • szczypta cynamonu i cukru trzcinowego 
  • 4 łyżki mleka 
  • syrop klonowy 
  • maliny 
  • marakuja 
Roztrzep jajko z mlekiem, cynamonem i cukrem trzcinowym. Cukier trzcinowy potrzebny jest Ci, ponieważ Twoje tosty staną się jednocześnie złote i chrupiące, cukier pod wpływem temperatury pięknie się skarmelizuje. Jeśli jesteś na diecie - rozgrzej jedną łyżkę masła, jeśli nie - dodaj go więcej :) Chałkę pokrój na kromki i namocz w masie mleczno - jajecznej, następnie smaż na maśle po minucie lub dwie z każdej strony aż tościk będzie pięknie złoty. Usmażone tosty przełóż na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym. Obowiązkowo polej tosty solidną ilością syropu klonowego, posyp malinami i dodaj marakui dla równowagi. Możesz oczywiście posypać wierzch cynamonem, jeśli bardzo lubisz. Zjedz od razu! Zresztą gwarantuję Ci - nie wytrzymasz dłużej. 

Smacznego, Klaudia! 




 

przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 23:51 0
Podziel się!
Etykiety:
Na słodko, Śniadanie
Nowsze posty
Starsze posty

11:00

Omlet w tortilli z serem burrata i wędzonym łososiem


Ostatnio jestem wybitnie wybredna i na niewiele rzeczy do jedzenia mam ochotę. Dziś zamarzył mi się domowy, śniadaniowy fast - food. Czy da się? Owszem da się. Fast- food w wersji luxe bo z wędzonym łososiem, kiełkami i serem burrata. Całkiem ciekawy omlet z tortilli z pysznymi dodatkami. Spróbujcie sami. 

Składniki (na jedną porcję):
  • 1 tortilla pszenna
  • 2 jajka
  • 1 łyżka oliwy z oliwek 
  • garść mixu sałat
  • kiełki rzodkiewki 
  • 1/4 sera burrata (2 plastry)
  • 1 plaster wędzonego łososia 
  • szczypiorek
  • sól i pieprz
Super ważna uwaga! Danie jest świetne, łatwe i przyjemne pod warunkiem, że posiadasz patelnię, która nie przywiera! W innym wypadku kicha. 

Roztrzep jajka, dopraw solą i pieprzem, dodaj posiekany szczypiorek i rozgrzej patelnię z łyżką tłuszczu. Wlej na patelnię masę jajeczną i od razu jej wierzch przykryj tortillą. Lekko dośnij placka do omleta i przewróć omleta z tortillą na drugą stronę (omletem na wierch, tortillą do patelni). Połóż na omlecie, na jednej z jego krawędzi, pozostałe składniki: ser burrata, mix sałat, kiełki i wędzonego łososia a następnie zwiń tortillę od jednego boku ze składnikami do drugiego. Podgrzej placka w miejscu łączenia przez minutę na patelni i ściągnij tortillę z ognia. 

Smacznego, Klaudia!



 

przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 11:00 0
Podziel się!
Etykiety:
Ryba, Śniadanie
Nowsze posty
Starsze posty

11:26

Sałatka z serem burrata, mango, awokado i winogronami


Uwielbiam wszelkie sałatki, ostatnio szczególnie z serem Burrata, którego stałam się chyba miłośniczką, jeśli można w ten sposób wystopniować sympatię do danego produktu. W planach mam jeszcze jego marynowanie, zapiekanie i oczywiście podanie na włoskiej, cienkiej pizzy lub foccaci. Nie mniej jednak w takiej formie, jako element sałatki, lubię go najbardziej. Po prostu trochę szkoda mi go poddawać obróbce termicznej, nie wiem jak się zachowa, zwyczajnie obawiam się, że mogłabym to cudo popsuć. Jednak do odważnych świat należy, więc zapewne niebawem spodziewajcie się wariacji z serem burrata w roli głównej. Natomiast teraz... coś lekkiego ;)

Składniki:
  • garść szpinaku 
  • 1/3 mango 
  • 1/4 awokado 
  • 1 suszony pomidor 
  • 4-5 orzechów włoskich 
  • 100 g ciemnych winogron 
  • 1 mały pieczony burak 
  • dressing: łyżka miodu, łyżka musztardy francuskiej, dwie łyżki soku z pomarańczy, łyżka oleju lnianego, szczypta soli i pieprzu 
Mango kroję w kostkę, awokado w paski, suszonego pomidora drobni w kostkę, orzechy włoskie siekam a winogrona kroję na pół, buraka w cienkie plastry. Składniki dressingu mieszam dokładnie, można również je zblendować na gładki dressing. Szpinak myję, osuszam i mieszam z pokrojonymi składnikami bądź układam je na talerzu razem z serem burrata, całość polewam dressingiem. 

Smacznego, Klaudia! :)





przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 11:26 0
Podziel się!
Etykiety:
Sałatki
Nowsze posty
Starsze posty

13:09

Tatar z łososia z mango i miętą oraz owsiane bliny


 

Na milion sposobów lubię robić tatara z łosia, chociaż jeszcze nigdy nie odważyłam się dodać mango i mięty. Gwarantuję jednak, że warto iść w te kierunki. Warto też pobawić się w bliny litewskie, które mogą stanowić świetną alternatywę dla pieczywa do tego tatara. Generalnie całość - bardzo smaczna, niecodzienna, i skierowana tylko dla tych, którym się chce bawić w kuchni. Chociaż akurat nie powiedziałabym, że jest to czasochłonne danie, wręcz przeciwnie. Rach, ciach i gotowe. A jakie smaczne... mhmmmm. 

Składniki na tatara. Użyłam:

  • 120 g wędzonego łososia 
  • 1/4 dojrzałego mango 
  • mała szalotka 
  • garść mięty
  • sok z połowy pomarańczy 
  • łyżka musztardy francuskiej 
  • łyżka oleju lnianego 
  • szczypta soli i pieprzu 
  • odrobina syropu klonowego 
Składniki na bliny. Użyłam:

  • 180 ml wody 
  • 180 ml mleka 
  • 80 g płatków owsianych 
  • 100 g mąki pełnoziarnistej pszennej lub dowolnej 
  • 1 jajko 
  • szczypta cukru, soli
  • łyżeczka suchych drożdży 
  • odrobina oleju rzepakowego do smażenia 
Przygotuj ciasto na bliny. W tym celu płatki owsiane ugotuj w wodzie do miękkości, odstaw na kilka minut dodaj mleko, jajko, drożdże, mąkę, sól i cukier. Dokładnie wymieszaj składniki i odstaw na kilkanaście minut do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Na rozgrzanej patelni smaż placuszki po minucie z każdej strony. Usmażone odkładaj na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Aby przygotować tatara należy drobno posiekać wędzonego łososia, szalotkę, mango i miętę a składniki dokładnie wymieszać w misce. Dodać należy sok z pomarańczy, olej lniany, syrop klonowy, musztardę francuską oraz szczyptę soli i pieprzu. Dokładnie wymieszaj składniki i odstaw do lodówki na 15 minut, aby smaki się "przegryzły". Podawaj bliny z tatarem. 


Smacznego, Klaudia!


przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 13:09 0
Podziel się!
Etykiety:
Ryba
Nowsze posty
Starsze posty

21:36

Sałatka z figą, burakiem i burratą


Ser burrata. Kulka podobna do mozzarelli, jednak smak i konsystencja to kompletnie inna bajka. Kremowy, delikatny, właściwie jak chmurka. Jakby Jezusek bosą stópką po podniebieniu chodził. Świetny do sałatek, doskonały do marynowania w pesto, fenomenalny na upieczonej pizzy. Moja miłość, od pierwszego zetknięcia z podniebieniem. Coś cudownego. Aby już na starcie pokazać Wam burratę w jej najlepszym towarzystwie, proponuję podać ją w sałatce z figą, awokado, burakiem, orzechami włoskimi i dressingiem klonowo - musztardowym. W ten sposób pokochacie ją jeszcze bardziej. Nie mniej jednak spodziewajcie się więcej przepisów z burratą w roli głównej, bo kupiłam dzisiaj takie cztery opakowania. 

PS. Na zdjęciu występują również niskotłuszczowe croissanty, których smak mnie pozytywnie zszokował. Bardzo polecam, dla wszystkich dbających o linię i profil lipidowy. :) 

Składniki (na 1 dużą porcję):
  • 1 burrata 
  • 1 mały burak gotowany 
  • 1-2 figi 
  • 3-4 orzechy włoskie 
  • 1/4 awokado 
  • garść miksu sałat lub innych kolorowych listków 
  • dressing: 1 łyżka syropu klonowego, 1 łyżka musztardy francuskiej, 1 łyżka soku z cytryny, 1 łyżka oleju lnianego, 1 łyżka sosu sojowego, szczypta pieprzu 
Składniki dressingu dokładnie wymieszaj, do uzyskania jednolitej konsystencji. Pokrój figi, buraka oraz awokado a orzechy posiekaj drobno. Miks sałat wymieszaj z dodatkami: burakiem, awokado, figą i orzechami razem z dressingiem, przełóż na talerz i podaj z kulką sera burrata. 

Od razu uprzedzam, że jest to porcja obiadowa lub na treściwą kolację. 

Podaj z ulubionym pieczywem. 

Smacznego, Klaudia! 



przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 21:36 0
Podziel się!
Etykiety:
Burak, Sałatki, wege obiad
Nowsze posty
Starsze posty

19:59

Makaron z łososiem, kurkami i groszkiem cukrowym


Są takie przepisy, gdzie masz wrażenie, każdy składnik ma znaczenie i nie sposób któregoś z nich nie wymienić w nazwie. Często tak mam, dodając na bloga wpis, że zastanawiam się jak zatytułować danie. Waham się, które składniki są najważniejsze. I ostatecznie myślę sobie, że w tym przepisie powinnam wymienić każdy składnik. Bo czymże ten makaron byłby bez tej kolosalnej ilości natki pietruszki? Jaki byłby smak gdybym nie dodała czosnku? A co by było gdyby zabrakło skórki otartej z cytryny? To jest właśnie ta cudowna baza, która tworzy cały smak dania. Właściwie do tego można dodać już wszystko. Łososia wymienić można na kurczaka dla mięsożerców, szynkę parmeńską i suszony pomidor. Można dać szparagi zamiast groszku cukrowego, można kurki wymienić na boczniaki. Można szaleć. No można wszystko. Wszystko to na co pozwoli Wam fantazja i dobry smak, bo jeśli go nie masz.. to nie szalej aż tak :) 

Składniki (na 2 porcje):
  • 2 porcje świeżego makaronu pappardelle (około 200 g)
  • oliwa z oliwek 
  • garść natki pietruszki 
  • ząbek czosnku 
  • jedna szalotka 
  • 100 g kurek 
  • 100 g łososia świeżego 
  • 1 mały pomidor malinowy
  • skórka otarta z połowy cytryny 
  • lampka prosecco 
  • garść groszku cukrowego 
  • ser pleśniowy Lazur 
  • sól i pieprz
Ugotuj makaron według przepisu na opakowaniu. Na rozgrzanej oliwie z oliwek podsmaż szalotkę, czosnek i kurki. Dodaj groszek cukrowy oraz skórkę z cytryny i smaż dwie minuty. Wlej prosecco, zredukuj sos i dodaj pokrojonego w kostkę łososia, posiekaną bardzo drobno natkę pietruszki i pokrojonego bardzo drobno pomidora malinowego (bez skórki i pestek). Delikatnie wymieszaj składniki, dopraw szczyptą soli i pieprzu. Dodaj makaron i wymieszaj składniki jeszcze raz. Porcję makaronu podaj z pokruszonym serem pleśniowym. 

Smacznego, Klaudia! 




 

przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 19:59 0
Podziel się!
Etykiety:
Kurki, Makaron, Obiad, Ryba
Nowsze posty
Starsze posty

10:17

Pierogi z perliczką podane z pak choi i fasolką szparagową


Według mnie najlepsza terapia manualna na odstresowanie to lepienie pierogów. Zwłaszcza jeśli się zna przepis na doskonałe ciasto na pierogi, bo nie ma nic gorszego niż klejąca się do dłoni mieszanka mąki i wody. Tym razem postanowiłam, że farszem stanie się upieczona wcześniej perliczka, grillowany bakłażan i papryka. Duszony pak choi jako sałatka z fasolką szparagową też się ciekawie wpisał w kompozycję talerza. No polecam. 

Aha, bezwzględnie nie wolno zapomnieć o młotkowanym czerwonym pieprzu. Cały super zapach się jemu właśnie zawdzięcza. Niewątpliwie bliskie memu sercu kiełki groszku również robią dużą część smaku- cała lekkość i świeżość to właśnie ich zasługa w tym daniu. 

Składniki (na około 25 pierogów):

  • 110 g mąki pszennej 
  • 55 ml gorącej wody 
  • szczypta soli 
  • 30 g masła 
Farsz:
  • 200 g upieczonego mięsa z perliczki 
  • 1 szalotka 
  • 1 żółtko 
  • 2 plastry bakłażana 
  • 1 kawałek papryki 
  • oliwa z oliwek 
  • sól i pieprz 
Do podania potrzebujesz:
  • masło do smażenia pierogów 
  • pach choi duszony z fasolką szparagową na maśle z solą i pieprzem 
  • czerwony pieprz utarty w moździerzu 
  • bliskie memu sercu - kiełki groszku 

 

Gorącą wodę wymieszaj z masłem, mąką i solą na jednolitą masę, następnie zagnieć gładkie ciasto, które odstaw na kilkanaście minut w celu spokojnego odpoczynku pod ściereczką. W tym czasie zajmij się farszem. Grilluj na oliwie z oliwek plastry bakłażana i papryki, natomiast na osobnej patelni podduś szalotkę. Upieczone mięso z perliczki posiekaj drobno lub zmiel i wymieszaj z duszoną szalotką, pokrojonymi w kostkę bakłażanem i papryką. Dopraw farsz solą i pieprzem a na koniec wymieszaj z żółtkiem. Jak pierogi się lepi każdy wie: wałkujesz ciasto dość cienko, wykrawasz kółka, na środek kółka kładziesz niewielką ilość farszu, lepisz i odkładasz na podsypany mąką talerz lub blat. Jak już polepisz kilka lub więcej pierogów to nastawiasz dużo wody w dużym garnku z solidną ilością soli i gotujesz wodę. Co ważne - surowe pierogi gotuj przez kilka minut od wypłynięcia w gorącej wodzie, jednak nie bulgoczącej, gdyż pierogi się rozpadną, zwłaszcza jeśli ciasto jest bardzo cienkie. Następnie ugotowane pierogi smażę na maśle na rozgrzanej patelni do zarumienienia. Podaję z duszonym pak choiem, młotkowanym pieprzem i kiełkiem groszku. 


Smacznego, Klaudia!






przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 10:17 0
Podziel się!
Etykiety:
Drób, kuchnia polska
Nowsze posty
Starsze posty

10:13

Tost francuski z pastą krewetkową i kiełkami groszku


Goście pojechali, dom wygląda jakby przeszło przez nie tornado a lodówka jest definicją przypadku. Multum produktów z pozoru do siebie nie pasujących i ja w tym całym chaosie, próbując się odnaleźć, po środku tego wszystkiego. Lubiłam ten czas z gośćmi, pomimo pracy, dawali mi poczucie urlopu i wnieśli dużo uśmiechu na mojej twarzy, ale od wczoraj nie mogłam doczekać się dziś. Dziś, czyli momentu, kiedy z tym całym syfem będę sama i będę mogła wreszcie, nie licząc się z nikim kompletnie, robić co chce. Ufff, jak mi miło :)

W myśl zasady "less waste" chciałam z tych wszystkich pozostałości po śniadankach, obiadkach i kolacjach, zrobić sobie na śniadanie coś pysznego i tak właśnie powstało to danie. Reszta wczorajszych krewetek z kolacji w sosie majonezowym z posiekanymi kiełkami groszku, tost francuski z wytrawnej chałki, którą piekłam w środę i trochę dodatków. Dla jednych to spacerek przez lodówkę, a dla mnie to totalnie odjechane i luksusowe zarazem śniadanie. Niby "zero waste", a jednak taki trochę burżuj. 

Dobrego dnia Wam, Klaudia z rana :)

Składniki:
  • kromka chałki 
  • jedno jajko plus dwie łyżki mleka
  • sól, pieprz i olej do smażenia 
Pasta z krewetek:
  • 7-8 dużych krewetek, obranych i ugotowanych 
  • łyżka majonezu
  • sól, pieprz i sok z cytryny 
  • garść kiełków groszku
Dodatki:
  • pomidorki koktajlowe 
  • młotkowany czerwony pieprz
  • jeszcze więcej kiełków groszku 
Typowo dla kromki starej chałki należy ją tostować po francusku, toteż w tym celu należy roztrzepać jedno jajko z mlekiem, solą i pieprzem a następnie zanurzyć w miksturze chałkę bądź inne pieczywo i smażyć po minucie z każdej strony na rozgrzanym oleju rzepakowym. Chrupiącą, jednak ociekającą tłuszczem chałkę należy osuszyć na ręczniku papierowym. W celu wykonania pasty krewetkowej należy pokroić krewetki drobno, doprawić solą, pieprzem oraz sokiem z cytryny, dodać posiekane kiełki groszku (które ewentualnie można wymienić na szczypiorek) i majonez, a całość dokładnie wymieszać. W moździerzu należy rozgnieść czerwony pieprz, a pomidorki koktajlowe pokroić drobniej. Na talerzu pięknie należy ułożyć chałkę, posmarować pastą, dodać pomidorki, pieprz młotkowany i kiełeczki groszeczku. Mniami. 

Smacznego, Klaudia!





 

przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 10:13 0
Podziel się!
Etykiety:
Kanapki, owoce morza, Pasty kanapkowe, Śniadanie
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Znajdź coś dla siebie

Coś pysznego

Tost francuski z pastą krewetkową i kiełkami groszku

Wasze ulubione w tym miesiącu

  • Ogórki małosolne delikatnie cytyrnowe
  • Bułeczki BAO z szarpanym kurczakiem w maśle orzechowym
  • Pieczone pierogi z nadzieniem chili con carne w wersji wege
  • Mini serniczki cytrynowe na zimno na spodzie z prażonego słonecznika oraz z lemon curd
  • Domowa masa makowa bez cukru, masła i bez użycia maszynki do mielenia
  • Pomidorowy makaron z kalmarami i natką pietruszki
  • Sałatka z brzoskwinią, buraczkiem i awokado
  • Opowiem Wam jak ja gotuję rosół!

Najczęściej klikane

  • Mini serniczki cytrynowe na zimno na spodzie z prażonego słonecznika oraz z lemon curd
    Mam dla Was super przepis na mini serniczki na zimno! Nie jestem fanką tego typu serników jednak ten wyszedł wprost genialny! Delikatni...
  • Banoffee pie czyli ciasto bez pieczenia
    Banoffee pie czyli esencja samej słodyczy, nazwa pochodzi od połączenia słów Banana i Toffee . Z dostępnych informac...
  • Czekoladowy tort z chrupiącą praliną
    Tak, to zdecydowanie jeden z lepszych tortów jakie przygotowałam. Specjalnie na urodziny mojego kochanego (nieznośnego) brata. Tort z najl...

cofnijmy się w czasie

  • ▼  2026 (4)
    • ▼  kwietnia (4)
      • Sałatka z kurczakiem i orzeszkami ziemnymi
      • Prosty omlet wysokobiałkowy
      • Proteinowy serniczek z jabłkiem
      • Proste ciasteczka pistacjowe bez cukru
  • ►  2025 (7)
    • ►  października (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2024 (8)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (1)
    • ►  marca (4)
  • ►  2023 (14)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (7)
    • ►  maja (4)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2022 (27)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (6)
  • ►  2021 (18)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (2)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (2)
    • ►  marca (1)
  • ►  2020 (24)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (1)
    • ►  września (2)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (6)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2019 (51)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (6)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (5)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (6)
  • ►  2018 (91)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (12)
    • ►  października (13)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (15)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (14)
  • ►  2017 (211)
    • ►  grudnia (17)
    • ►  listopada (14)
    • ►  października (19)
    • ►  września (21)
    • ►  sierpnia (21)
    • ►  lipca (14)
    • ►  czerwca (21)
    • ►  maja (24)
    • ►  kwietnia (14)
    • ►  marca (15)
    • ►  lutego (14)
    • ►  stycznia (17)
  • ►  2016 (256)
    • ►  grudnia (20)
    • ►  listopada (18)
    • ►  października (9)
    • ►  września (27)
    • ►  sierpnia (18)
    • ►  lipca (16)
    • ►  czerwca (14)
    • ►  maja (19)
    • ►  kwietnia (27)
    • ►  marca (30)
    • ►  lutego (28)
    • ►  stycznia (30)
  • ►  2015 (269)
    • ►  grudnia (38)
    • ►  listopada (30)
    • ►  października (31)
    • ►  września (30)
    • ►  sierpnia (31)
    • ►  lipca (37)
    • ►  czerwca (21)
    • ►  maja (19)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (7)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2014 (189)
    • ►  grudnia (15)
    • ►  listopada (17)
    • ►  października (33)
    • ►  września (15)
    • ►  sierpnia (14)
    • ►  lipca (33)
    • ►  czerwca (36)
    • ►  maja (10)
    • ►  kwietnia (11)
    • ►  marca (5)

mango papaja

WITAJ NA MANGO PAPAJA

Od zawsze kocham gotować. Nie wiem czy większą frajdę sprawia mi wymyślanie przepisów, samo przyrządzanie dań czy może uwiecznianie ich na zdjęciach?
Nie potrafię się zdecydować, dlatego tym wszystkim dzielę się z Wami tutaj, w moim mango - papajowym świecie.

Mango - papaja stała się moim sposobem na życie, jest nim już od 2014 roku, kiedy to pierwszy raz dodałam przepis.

Doceńcie to miejsce, szanujcie, inspirujcie się, rozgośćcie. Dla mnie to mój dom.

Zapraszam Was do niego z całego serca.

Klaudia!

polub mnie

Ulubione działy

Fit Warzywa Śniadanie Obiad Wigilia i Święta Ryba Wieprzowina Kasza kuchnia włoska Zupy kuchnia polska Makaron Dynia Lunch Box Pieczywo Bezglutenowe Sylwester i inne przyjęcia Przystawka owoce morza Granola Wołowina Jednogarnkowe Pasty kanapkowe Muffiny i babeczki Owsianka wege obiad Szarlotki i ciasta z jabłkami Porady dietetyka
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 Mango Papaja. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.