Jagnięcina

Idealnie kruchy comber jagnięcy i puree bazyliowe

08:00

Zrobienie idealnie kruchych kotlecików jagnięcych z kością zajęło mi trochę czasu wiele prób. Nie każda z nich należała do udanych. Jednak ta, którą Wam prezentuję jest idealna. Mięso jest bardzo kruche, smaczne. Z wierzchu chrupiące a wewnątrz bardzo miękkie. Sam comber jagnięcy nie potrzebuje wielu dodatków, jest pyszny kiedy potraktuje się go jedynie solą i pieprzem, opcjonalnie można użyć rozmarynu. Do tego podałam puree bazyliowe, które nadaje całemu daniu charakteru. Nie mniej jednak Wy możecie podać Wasze ulubione dodatki.

Składniki:
  • 4 combry jagnięce z kością
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • sól i pieprz
  • 500 gram ziemniaków
  • 1 łyżka mleka
  • 2 łyżki masła
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 2 łyżki pesto bazyliowego*
  • do podania: gotowana fasolka szparagowa
Comber jagnięcy wcześniej wyciągamy z lodówki by osiągnął temperaturę pokojową. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Mięso doprawiamy solą i pieprzem. Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i masło. Na rozgrzany tłuszcz kładziemy comber od strony skóry i smażymy 5 minut aż w większości się wytopi. Następnie przekładamy na bok i smażymy po 2 minuty z każdej strony. Mięso przekładamy do piekarnika (najlepiej razem z patelnią jeśli się do tego nadaje) i pieczemy 2 minuty. Wyciągamy i przekładamy mięso na talerz, odkładamy na kilka minut by "odpoczęło". Doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem.

Puree bazyliowe
Ziemniaki gotujemy (0,5 kg) w wodzie do miękkości, odcedzamy. Wlewamy łyżkę mleka i dwie łyżka masła, dodajemy szczyptę gałki muszkatołowej i 2 łyżki pesto bazyliowego. Całość ugniatamy bądź przeciskamy przez praskę na gładką masę. Dokładnie mieszamy. Comber jagnięcy podajemy z łyżką puree bazyliowego i gotowaną, zieloną fasolką szparagową.

*Pesto bazyliowe: 1/2 szklanki liści bazylii ucieram w moździerzu z dodatkiem 3 łyżek oliwy z oliwek, soli i pieprzu. Do pasty dodaję 1 łyżkę orzeszków pinii (lub nerkowców) i 2 łyżki tartego parmezanu. Ponownie ucieram na pastę. Przechowuję do kilku dni w lodówce.



Zobacz także

0 komentarze