Mango Papaja

Strony

  • PRZEPISY
  • Kontakt i współpraca

10:30

Jesienna zupa z kurkami i warzywami

Jesienią uwielbiam takie rozgrzewające, sycące zupy z dużą ilością warzyw, z grzybami, zabielane śmietaną. Gorąca miska takiego eliksiru potrafi zdziałać cuda w chłodne dni, postawić nas na nogi, rozgrzać zmarznięte ciało i poprawić nastrój. Jesienią i zimą to mój "must have", gdy wieczory są długie i zimne na nic innego nie mam tak ogromnej ochoty, jak na ciepłą miskę rozgrzewającej zupy.

Składniki (na 3-4 porcje):
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 ziemniaki
  • 3 marchewki
  • 1 szklanka kurek (mrożonych, świeżych lub ze słoiczka)
  • 1 łyżka kaparów
  • 100 gram dyni hokkaido
  • 1/2 szklanki śmietany 18%
  • 1 lampka białego wina lub cydru
  • 1 litr bulionu drobiowego lub warzywnego
  • sól, pieprz, szczypta kuminu i mielonej kolendry
  • gałązka rozmarynu
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • grzanki z chleba żytniego do podania
Na patelni smażę posiekaną drobno cebulę i czosnek. Dodaję kurki, kapary oraz rozmaryn, kumin i kolendrę. Całość smażę kilka minut. Ziemniaki, marchew i dynię kroję w kostkę i wrzucam do garnka. Smażę warzywa i wlewam białe wino, które redukuję o połowę. Wlewam bulion i gotuję składniki przez 15-20 minut, do miękkości. Kiedy składniki zmiękną doprawiam zupę solą i pieprzem. Ściągam zupę z ognia, wyjmuję gałązkę rozmarynu, dodaję śmietanę i dokładnie mieszam. Podaję gorącą porcję zupy z grzankami.

Smacznego, Klaudia.

przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 10:30 6
Podziel się!
Etykiety:
Dynia, Kurki, Zupy
Nowsze posty
Starsze posty

09:26

Kasza jaglana z marchewką, dynią, kurczakiem, kozim serem i orzechami nerkowca


Lubię takie proste, sezonowe i smaczne przepisy, które zachwycają smakiem, aromatem i kolorami. Nie jest to skomplikowane danie, bo jest w nim zaledwie kasza z warzywami, kurczakiem i serem ugotowana na cydrze jabłkowym i bulionie z kilkoma rozgrzewającymi przyprawami. Niesamowicie sezonowe danie, jesienne zarówno w swej barwie, jak i smaku. Przygotowane z odpowiednią czułością, ze szczyptą miłości może stać się prawdziwym faworytem wśród najbliższych. Jeśli odpowiednio dopracujecie szczegóły, tuż przed podaniem posypiecie kaszę serem kozim o posmaku miodowym oraz posiekanymi, delikatnie uprażonymi orzeszkami osiągniecie niesamowity efekt. Tutaj grają detale, to one tworzą to danie wyjątkowym, takim, które chce się jeść i nie chce przestawać. Ważne jest to byście tych detali nie pominęli.
Całe danie przygotowane jest dosłownie z jednej patelni, jak się okazało najlepsza do przygotowania tego dania okazała się patelnia marki #Ambition, która nigdy mnie nie zawodzi!

Dla moich czytelników mam zniżkę 10% na produkty Ambition w sklepie Dajar . Wystarczy wpisać kod: ZDROWE-GOTOWANIE, wówczas i Wy będziecie mogli przygotowywać dania na profesjonalnych produktach marki Ambition jak prawdziwi szefowie kuchni! Zapraszam do skorzystania z promocji!

Składniki (na 2 porcje):
  • 1 szklanka kaszy jaglanej
  • 1 lampka cydru
  • 2 szklanki bulionu drobiowego
  • przyprawy: po szczypcie curry, imbiru, kolendry mielonej, papryki wędzonej oraz chili, kuminu oraz suszonej natki pietruszki
  • 1 łyżeczka soli
  • odrobina świeżo zmielonego pieprzu
  • 300 gram piersi kurczaka
  • 2 marchewki
  • 200 gram dyni hokkaido
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 50 gram koziego sera (użyłam roladki koziej miodowej o delikatnie słodkim smaku, która świetnie wkomponowała się w danie)
  • 2-3 łyżki posiekanych orzechów nerkowca
Na patelni rozgrzewam olej i smażę na nim posiekaną cebulę oraz czosnek. Po chwili dodaję przyprawy i całość smażę przez minutę. Kurczaka kroję w kostkę i wrzucam na patelnię. Składniki smażę na dużym ogniu przez kilka minut. Marchewkę kroję w plastry a dynię w kostkę. Dodaję do pozostałych składników i smażę całość kolejne kilka minut. Na patelnię wrzucam kaszę, chwilę ją prażę a następnie zalewam cydrem, który redukuję o połowę. W tym czasie wlewam cały bulion, dodaję sól i gotuję danie przez 12- 15 minut, do momentu aż kasza zmięknie ale nie będzie jeszcze rozgotowana. Na koniec doprawiam danie świeżo zmielonym pieprzem. Na suchej patelni prażę orzechy nerkowca przez 2-3 minuty. Ser kozi kruszę w dłoniach. Danie układam na talerzu i posypuję kozim serem oraz prażonymi orzechami. Podaję od razu, gdyż najlepiej smakuje na ciepło.

Smacznego, Klaudia!


Ambition z dbałością
przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 09:26 0
Podziel się!
Etykiety:
Drób, Dynia, Kasza, Lunch Box, Obiad
Nowsze posty
Starsze posty

10:30

Czarnuch babci Tereski


Cieszę się, że takie przepisy są na moim blogu. Rodzinne, z tradycją, wypiekane od pokoleń nadal w ten sam sposób. Przepisy które pachną domem, spotkaniem z bliskimi, rodziną, wspomnieniami... To jest właśnie taki przepis. I nie wiem czy szczęśliwsza jestem dlatego, że ktoś pozwolił mi wkroczyć do swojego świata by wspólnie smakować wspomnienia, czy może dlatego, że ciasto upiekła osoba najbliższa mojemu sercu wkładając w to całą swoją czułość i miłość. Nie wiem co cieszy mnie bardziej. Wiem natomiast jedno. Niezależnie od tego czy gotujecie swoim dzieciom, wnukom, przyjaciółce czy ukochanej drugiej połówce.. Jeśli włożycie w to całe swoje serce, całą swoją czułość, wszystkie najlepsze uczucia i przyprawicie to odrobiną... miłości... z pewnością będzie to najlepsze danie jakie kiedykolwiek przygotowaliście. Bo o to chyba w tym wszystkim chodzi, by dzielić się z innymi najlepszym tym co posiadamy.

Składniki (na dużą keksówkę 25 cm x 12 cm lub kwadratową formę 20 cm x 20 cm):
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody
  • 125 gram miękkiej margaryny roślinnej
  • 2 jajka
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki konfitury malinowej
  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka cukru
  • cukier puder do dekoracji
W dużej misce ucieraj mikserem miękką margarynę, jajka, cukier i kakao do połączenia składników. Dodaj mleko, przesianą mąkę z sodą, konfiturę malinową i całość ucieraj mikserem jeszcze przez kilka minut aż powstanie jednolita, gładka masa. Ciasto przelej do formy wyłożonej papierem do pieczenia i piecz w piekarniku nagrzanym do 175 stopni przez 70 minut, jeśli pieczesz w keksówce, lub przez 55-60 minut jeśli jest to kwadratowa forma. Po upieczeniu ostudź ciasto do temperatury pokojowej a następnie posyp cukrem pudrem.

Smacznego, Klaudia!


przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 10:30 14
Podziel się!
Etykiety:
Babka, Biszkopt, Sylwester i inne przyjęcia, Wielkanoc, Wigilia i Święta
Nowsze posty
Starsze posty

12:28

Bezglutenowy chlebek cynamonowy (marchewkowo- bananowy)


Prosty, pyszny i na dodatek bezglutenowy. Idealny chlebek marchewkowo - bananowy z dodatkiem dużej ilości cynamonu i rodzynek. Dla mnie jest to zdecydowanie jesienny, aromatyczny wypiek, który swym korzennym zapachem przenosi mnie już do drugiej połowy grudnia :)

Składniki:
  • 200 gram startej na drobnych oczkach marchewki
  • 200 gram rozgniecionych bananów
  • 250 gram mąki (użyłam 200 gram mieszanki mąk bezglutenowych złożonych głównie ze skrobi ziemniaczanej i kukurydzianej oraz 50 gram mąki gryczanej)
  • 5 łyżek oleju
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • 50 gram cukru
  • 2 jajka
  • garść rodzynek
  • 100 gram czekolady + 2 łyżki mleka
Jajka miksuję w malakserze z bananami, cukrem i olejem na gładką masę. Do miski przesiewam mąki, sodę, sól i cynamon. Do suchych składników dodaję zmiksowane mokre składniki i całość dokładnie mieszam. Na koniec dodaję starta marchew oraz rodzynki. Całość dokładnie mieszam i przekładam do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Chlebek piekę w piekarniku nagrzanym do 175 stopni przez 55- 60 minut, do tzw. "suchego patyczka". Ciasto studzę na kratce. Rozpuszczam czekoladę z mlekiem i polewam ciasto.

Smacznego, Klaudia.


przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 12:28 6
Podziel się!
Etykiety:
Babka, Na słodko, Słodkie wypieki z warzywami, Wigilia i Święta
Nowsze posty
Starsze posty

12:13

Makaron z pesto bazyliowo- dyniowym i jajkiem w koszulce


Uwielbiam gotować sezonowo, stąd ostatnio pojawiają się u mnie przepisy głównie z dynią i orzechami. Nie zawsze mam czas na gotowanie trudnych i zmyślnych potraw, ostatnio właściwie coraz rzadziej. Aby nadal odżywiać się zdrowo przygotowuję proste, szybkie i lekkie posiłki, które nadal pomogą mi w utrzymaniu zdrowego stylu życia i zbilansowanej diety. To ważne kiedy jest się dietetykiem z ogromną pasją do wszystkiego co jadalne, by znaleźć równowagę między tym co smaczne a co dobre dla mojego organizmu.
Dziś mam dla Ciebie proste i przepyszne danie, które przygotujesz w zaledwie kilkanaście minut. Razowy makaron Lubella to źródło cennych składników mineralnych i błonnika, które w połączeniu z lekkim pesto oraz jajkiem w koszulce to zdrowy i pełnowartościowy posiłek. Serdecznie polecam przepis!

Składniki (na 2 porcje):
  • 120 gram makaronu pełnoziarnistego tagliatelle 
  • 3/4 szklanki puree z dyni*
  • 1 szklanka bazylii świeżej
  • 4-5 łyżek oleju z pestek dyni
  • 2 łyżki wody
  • 1 lampka Prosecco
  • szczypta soli i pieprzu + sól do gotowania makaronu (około 1 łyżka)
  • 3-4 łyżki parmezanu
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 cebuli
  • 1 łyżka oliwy z oliwek do smażenia
  • 2-3 łyżki pestek dyni
  • 2 jajka
  • kilka łyżek posiekanych orzechów włoskich do posypania
Makaron gotuję według przepisu na opakowaniu. W tym czasie na oliwie z oliwek smażę posiekaną cebulę i czosnek do momentu zeszklenia. Wlewam wino i redukuję  W moździerzu ucieram bazylię z podsmażoną cebulką i czosnkiem, olejem z pestek dyni, parmezanem, pestkami dyni, solą i pieprzem do uzyskania gładkiej masy. Można ten proces wykonać również przy użyciu dobrego malaksera. Jeśli jest taka konieczność, a była, dodaję wodę. Pesto z bazylii miksuję z puree z dyni na gładką masę. Jeśli jest taka konieczność doprawiam szczyptą soli i pieprzu. W garnku o średniej wielkości gotuję wodę. Jedno jajko wbijam do miseczki. Kiedy woda zacznie wrzeć obniżam wlewam do garnka jajko i pozwalam mu się gotować przez 1,5 minuty. Wyciągam jajko z wody łyżką cedzakową. Analogicznie postępuję z drugim jajkiem. Żółtko jaj powinno być płynne. Posiekane orzechy włoskie prażę na suchej patelni. Ugotowany makaron odcedzam, mieszam z pesto i podaję od razu z jajkiem w koszulce oraz prażonymi orzechami. Posypuję również posiekaną bazylią i doprawiam świeżo zmielonym pieprzem.

Smacznego, Klaudia.






przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 12:13 4
Podziel się!
Etykiety:
Dynia, Makaron
Nowsze posty
Starsze posty

08:30

Szafranowy chlebek gryczany z dynią i bananem


Warzywnych wypieków ciąg dalszy. Ostatnio zaproponowałam Wam Korzenny chlebek cukiniowy z lawendą , dziś mam dla Was kolejny nietypowy wypiek. Nie dość, że chlebek dyniowo- bananowy to gryczany i w dodatku z szafranem. Polany czekoladą i migdałami. Bez glutenu. Byłby idealny gdybym nie zapomniała przez chwilę o jego istnieniu w momencie kiedy rumienił się w piekarniku, przez co odrobinę się wysuszył. Poprawię to następnym razem a już dziś serwuję Wam przepis.

Składniki (na formę "keksową" o bokach 12 cm x 20 cm):
  • 2 rozgniecione banany
  • 200 gram puree z dyni
  • 140 gram rozpuszczonego masła
  • 1/3 szklanki cukru
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • szczypta szafranu
  • 1 i 1/2 szklanki mąki gryczanej
  • polewa: 100 gram czekolady, płatki migdałów
Banany miksuję z puree, masłem i jajkiem na gładką masę. Do miski przesiewam mąkę i sodę. Mieszam z cukrem, solą i szafranem. Składniki mokre mieszam z suchymi do połączenia. Ciasto przekładam do formy wyłożonej papierem do pieczenia i piekę w piekarniku nagrzanym do 175 stopni przez 55-60 minut. Po upieczeniu studzę na kratce. Polewam rozpuszczoną czekoladą i posypuję płatkami migdałów.

Smacznego, Klaudia!




przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 08:30 19
Podziel się!
Etykiety:
Babka, Dynia, Na słodko, Słodkie wypieki z warzywami
Nowsze posty
Starsze posty

08:30

Sałatka z makaronem, dynią, kurczakiem, kozim serem, rodzynkami i sosem bazyliowym

Gotuję sezonowo. Lubię wykorzystywać produkty, które natura podsuwa nam w danym momencie niemal na wyciągnięcie ręki. Myślę, że wtedy nasza dieta jest najbogatsza w dobrodziejstwo witamin i składników mineralnych. Gotuję tak, by dania były korzystne dla mojego zdrowia. Stąd też pomysł na przepyszną sałatkę z pełnoziarnistego makaronu bogatego w błonnik i składniki mineralne z dynią, prażonymi pestkami dyni, kurczakiem, rodzynkami, kozim serem i orzeźwiającym dressingiem bazyliowym. Przepyszne danie, które jest dla mnie definicją jesieni!

Składniki (na 2 porcje):
  • 1 szklanka makaronu pełnoziarnistego kokardki 
  • 250 gram piersi kurczaka
  • marynata: 1/2 łyżeczki curry, szczypta soli, pieprzu i kuminu
  • olej rzepakowy do smażenia
  • 1 cebula 
  • 500 gram dyni hokkaido
  • 50 gram koziego sera
  • 1/3 szklanki rodzynek
  • do namoczenia rodzynek: 1 szklanka wrzątku, 1 łyżka ekstraktu z wanilii, 2 gałązki rozmarynu
  • garść pestek dyni
  • dressing: garść bazylii*, 3 łyżki oleju z pestek dyni, 1 łyżka soku z cytryny, 1/2 łyżeczki miodu, szczypta soli i pieprzu
Rodzynki zalewam wrzątkiem z dodatkiem ekstraktu z wanilii oraz rozmarynu i odstawiam na minimum 30 minut. Pierś kurczaka kroję w kostkę i mieszam ze składnikami marynaty. Odstawiam na minimum 30 minut. Dynię kroję w kostkę i gotuję na parze lub w wodzie przez 10 minut, odcedzam. Na patelni smażę pokrojoną w kostkę cebulkę i pierś kurczaka przez 5-7 minut. Następnie dodaję ugotowaną dynię i całość smażę jeszcze 2-3 minuty. Doprawiam szczyptą soli i pieprzu. Makaron gotuję według przepisu na opakowaniu al dente. Pestki dyni prażę na suchej patelni przez 2- 3 minuty. Składniki dressingu ucieram w moździerzu na gładki sos. Odcedzam rodzynki. Ugotowany makaron, usmażoną pierś kurczaka z cebulą i dynią, rodzynki i dressing dokładnie mieszam. Przed podaniem posypuję prażonymi pestkami dyni i pokruszonym kozim serem. Podaję od razu na ciepło lub po schłodzeniu.

Smacznego, Klaudia!

*Użyłam bazylii tajskiej.





przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 08:30 0
Podziel się!
Etykiety:
Drób, Dynia, Sałatki
Nowsze posty
Starsze posty

08:30

Sałatka z karmelizowaną gruszką, pomarańczą, kozim serem, orzechami włoskimi i cytrusowym dressingiem

Bardzo prosta, zarazem jesienna, sałatka z moich ulubionych składników. Karmelizowane na maśle gruszki z dodatkiem lawendy, kwaśna pomarańcza, kozi ser o aromacie miodowym i chrupiące orzechy włoskie a całość polana najlepszym dressingiem cytrusowym.

Składniki (na 2 porcje):
  • garść sałaty
  • 1 gruszka
  • 1 łyżka masła
  • szczypta suszonej lawendy
  • 1 łyżka miodu
  • 1 pomarańcza
  • 50 gram koziego sera (użyłam miodowego)
  • garść orzechów włoskich
  • dressing: 1 łyżka soku z pomarańczy, 1 łyżka soku z cytryny, 1 łyżka soku z limonki, 1 łyżka miodu, 1 łyżeczka musztardy, szczypta soli i pieprzu, 1 łyżka oleju z pistacji
Gruszkę kroję na ćwiartki a następnie na ósemki. Na patelni rozpuszczam masło z miodem i karmelizuję na nim gruszki z dodatkiem suszonej lawendy przez 2-3 minuty. Filetuję pomarańczę. Na talerzu układam porwaną na mniejsze kawałki sałatę oraz karmelizowane gruszki i pomarańczę. Całość posypuję pokruszonym kozim serem. Orzechy włoskie prażę na patelni i posypuję nimi sałatkę. Składniki dressingu mieszam do połączenia. Sałatkę polewam dressingiem tuż przed podaniem.

Smacznego, Klaudia.


przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 08:30 1
Podziel się!
Etykiety:
Sałatki
Nowsze posty
Starsze posty

11:49

Komosanka różana z truskawkami i granatem

Kolejny pomysł na smaczną komosankę ugotowaną na mleku z dodatkiem mrożonych truskawek i wody różanej w towarzystwie dużej ilości granatu odrobiny granoli. Według mnie jest to śniadanie idealne!

Składniki (na 2 porcje):
  • 1/2 szklanki suchej komosy ryżowej
  • 1 szklanka mleka
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 300 gram mrożonych truskawek
  • 1 łyżka wody różanej
  • 2 łyżki miodu
  • 1/2 granatu
  • 2 łyżki gotowej granoli
Komosę gotuję w mleku do momentu aż ta wchłonie płyn całkowicie. W tym czasie truskawki rozmrażam, gotując je z niewielką ilością wody oraz wody różanej aż staną się miękkie a płyn częściowo odparuje. Kilka łyżek powstałego syropu odkładam, natomiast ugotowaną w mleku komosę, jogurt naturalny, miód i truskawki miksuję do połączenia. Podaję od razu lub po schłodzeniu w towarzystwie pestek granatu i granoli. Polewam komosankę syropem truskawkowo- różanym.

Smacznego, Klaudia.


przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 11:49 0
Podziel się!
Etykiety:
Kasza, Na słodko, Śniadanie
Nowsze posty
Starsze posty

08:00

Korzenny chlebek cukiniowy z lawendą




Słodki wypiek z dodatkiem cukinii nie zdziwi już nikogo. Bardzo neutralne warzywo, które podobnie jak dynia powoduje, że wypiek z jego dodatkiem jest lżejszy i wilgotniejszy. Chlebek o korzennym aromacie z dodatkiem lawendy na bazie mąki pszennej i gryczanej, której zapewnia swoją karmelową barwę. Idealnie jesienny wypiek.

Składniki (na 1 chlebek):
  • 1 szklanka mąki pszennej tortowej
  • 1/2 szklanki mąki gryczanej
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 75 gram rozpuszczonego masła
  • 1 łyżeczka sody
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 3 łyżki mleka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 szklanki świeżo startej cukinii
  • 1 łyżeczka suszonej lawendy
  • cukier lawendowy: 3 łyżki cukru + 1/2 łyżeczki suszonej lawendy
Do miski przesiewam mąki, sodę i przyprawy. W drugiej misce mieszam jajko, rozpuszczone masło, mleko, ekstrakt z wanilii i cukier. Do składników mokrych dodaję startą cukinię oraz lawendę i mieszam ponownie. Składniki mokre mieszam z suchymi do połączenia i przelewam do prostokątnej formy o wymiarach 12x 20 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Chlebek piekę w piekarniku nagrzanym do 175 stopni przez 60 minut. Studzę na kratce.
Składniki lawendowego cukru mielę w młynku do kawy na cukier puder. Przed podaniem dekoruję ciasto lawendowym cukrem pudrem.

Smacznego, Klaudia.





przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 08:00 2
Podziel się!
Etykiety:
Biszkopt, Na słodko, Pieczywo, Słodkie wypieki z warzywami, Wigilia i Święta
Nowsze posty
Starsze posty

12:59

Lawendowy krem z gruszki, kalafiora i selera

W kuchni potrzeba mi ciągłych inspiracji. Są dni kiedy inspiruje mnie pogoda, aktualna pora roku, konkretny składnik, nowy talerz lub tylko przyprawa. Są też takie dni kiedy gotowanie to ostatnia rzecz na jaką mam ochotę a weny do zdjęć nie mam w ogóle. Dziś miało być podobnie, jednak ta koszmarna pogoda zainspirowała mnie do kilku fotografii dania, które ukończyłam robić kilka minut po północy, by kolejnego dnia zjeść ciepły obiad w domu, co ostatnio zdarza się niezwykle rzadko. Kremowa, delikatnie lawendowa i rozmarynowa zupa krem z młodego selera, kalafiora i gruszki to posiłek rozgrzewający, idealny na pogodę jaką jesień funduje nam za oknem.

Składniki (na 4 porcje):
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 cm imbiru
  • 2 łyżki oliwy z oliwek lub masła
  • 1 gruszka
  • 1 mały seler
  • 1/2 kalafiora (około 250 gram)
  • 1 litr bulionu drobiowego lub warzywnego
  • 1 gałązka rozmarynu
  • 1/4 łyżeczki suszonej lawendy
  • 2 łyżki śmietany kremówki opcjonalnie
  • przyprawy: sól, pieprz biały, gałka muszkatołowa
  • do podania: kozi ser, karmelizowana gruszka, prażone pestki dyni
Na maśle smażę pokrojoną cebulę, imbir i czosnek przez minutę. Dodaję pokrojony w kostkę seler i gruszkę oraz świeży rozmaryn i suszoną lawendę. Całość duszę kilka minut. Dodaję różyczki kalafiora i wlewam bulion. Gotuję składniki przez około 20 minut do miękkości po czym wyławiam rozmaryn. Zupę miksuję na gładki krem, po czym doprawiam i dodaję śmietanę. Ponownie podgrzewam. Podaję z pokruszonym kozim serem, karmelizowanym kawałkiem gruszki i prażonymi pestkami dyni. Świetnie smakuje również polana odrobiną aromatycznej oliwy z oliwek np. rozmarynowej.

Smacznego, Klaudia.



przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 12:59 4
Podziel się!
Etykiety:
Zupy
Nowsze posty
Starsze posty

08:30

Pasztet z indyka i wątróbki z orzechami włoskimi i suszonymi pomidorami

To już jest całkiem jesienny przepis, na ciężkie ale smaczne danie. Pyszny pasztet z wątróbki drobiowej, z gotowanym mięsem z indyka oraz gotowanym selerem i pietruszką z dodatkiem dużej ilości orzechów włoskich i suszonych pomidorów. Dla wszystkich wielbicieli mięsnych dań lub pasztetów, polecam! Ten jest wyśmienity.

Składniki (na 1 formę, "keksówkę", o bokach 10 x 20 cm):
  • 200 gram wątróbki drobiowej
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 300 gram gotowanego mięsa z indyka (z udek, skrzydełek)
  • 1 gotowana pietruszka
  • 1/2 gotowanego selera
  • 2 jajka
  • 2 łyżki otrąb owsianych
  • 1 łyżka mielonego siemienia lnianego
  • 3 łyżki oleju rzepakowego z pomidorów suszonych
  • przyprawy: szczypta gałki muszkatołowej, czarny pieprz, mielony kminek, papryka wędzona, zioła prowansalskie, mielona kolendra
  • 1 łyżeczka soli
  • 5-6 suszonych pomidorów
  • 1/2 szklanki orzechów włoskich
  • chili w płatkach do posypania wierzchu
Na oleju z suszonych pomidorów smażę posiekaną niedbale cebulę i czosnek. Wątróbkę pozbawiam dodatkowych błonek i żyłek i smażę razem z cebulą na dużym ogniu, nie dłużej niż minutę. Po tym czasie mielę usmażoną wątróbkę z dodatkami. Mielę również gotowane mięso indyka oraz gotowane warzywa. Zmielone składniki mieszam z jajkami, wszystkimi przyprawami, solą, otrębami i siemieniem lnianym. Suszone pomidory kroję w paski, orzechy siekam drobno i część z nim odkładam d dekoracji wierzchu. Formę wykładam papierem do pieczenia i przekładam do niej połowę przygotowanej masy. Następnie układam na środku pokrojone suszone pomidory i posiekane orzechy. Nakładam pozostałą masę, wyrównuję wierzch i dekoruję płatkami chili oraz pozostałymi orzechami. Pasztet piekę w piekarniku nagrzanym do 175 stopni przez 75 minut, po upieczeniu studzę w formie do temperatury pokojowej a następnie w lodówce przez całą noc. Podaję mocno schłodzony, na przykład z konfiturą cebulową.

Smacznego, Klaudia.


przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 08:30 2
Podziel się!
Etykiety:
Drób, Pasztet, Wielkanoc, Wigilia i Święta
Nowsze posty
Starsze posty

08:30

Czekoladowy tort z chrupiącą praliną

Tak, to zdecydowanie jeden z lepszych tortów jakie przygotowałam. Specjalnie na urodziny mojego kochanego (nieznośnego) brata. Tort z najlepszym ciastem kakaowym, najlepszym kremem czekoladowym, najlepszą polewą i przepyszną konfiturą malinową (Sylwia dziękuję!) oraz idealnie chrupiącą praliną z karmelizowanych orzechów włoskich. Uwieńczeniem tego idealnego wypieku są zdjęcia, które zrobiłam w ogrodzie moich rodziców! :)

Chłopcy! Dziś Wasze Święto i to Wam dedykuję ten przepis. Wszystkiego dobrego!

Przygotowanie tortu polecam rozpocząć na ponad dobę przed podaniem ciasta. Ja dzień wcześniej (czwartek) upiekłam czekoladowe ciasto, karmelizowałam orzechy i rozpoczęłam przygotowanie kremu. Wykończyłam tort kolejnego dnia rano, cały dzień chłodziłam w lodówce, natomiast na 2 godziny przed planowanym podaniem oblałam go polewą i udekorowałam. Nie mniej jednak to dopiero kolejnego dnia (sobota) tort smakował najlepiej.

Składniki (na tort o średnicy 22 cm):

Czekoladowe ciasto*:
  • 1 szklanka świeżo zaparzonej gorącej kawy (bez fusów)
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 2 duże jajka
  • 1/2 szklanki oleju rzepakowego
  • 1 szklanka kefiru
  • pół łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3/4 szklanki kakao
  • 1 i 1/2 szklanki cukru
  • 1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
Krem czekoladowy:
  • 200 gram gorzkiej czekolady
  • 100 ml śmietany 36%
  • 250 gram mascarpone
Chrupiąca pralina orzechowo- czekoladowa:
  • 3 łyżki rozpuszczonej czekolady ze śmietaną ze składników na krem** 
  • 150 gram orzechów włoskich
  • 5-6 czubatych łyżek cukru
Polewa czekoladowa:
  • 1/3 szklanki śmietany 36%
  • 100 gram czekolady gorzkiej
  • 100 gram białej czekolady
Dodatkowo:
  • ciastka rurki z kremem do dekoracji wierzchu tortu
  • słoiczek kwaśnej konfitury malinowej
Ciasto czekoladowe
Składniki suche, czyli mąkę, kakao, sodę, proszek do pieczenia i sól mieszam w jednej misce. Składniki mokre, czyli kawę, olej, kefir, cukier, jajka, ekstrakt z wanilii mieszam w drugiej misce. Składniki mokre dodaję do suchych i całość mieszam krótko, jedynie do połączenia. Masę przelewa do dwóch tortownic wyłożonych papierem do pieczenia o średnicy 22 cm i piekę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 45 minut. Po tym czasie studzę oba ciasta i wyjmuję z tortownic. Jeśli ciasta mają "górkę" na wierzchu to odcinam ją.

Krem czekoladowy
Czekoladę podgrzewam ze śmietaną do rozpuszczenia i uzyskania gładkiej konsystencji. Studzę mieszankę przez noc w lodówce, wcześniej jednak odkładam 3 łyżki do osobnej miseczki, gdyż użyję ich do przygotowania chrupiącej praliny. Schłodzoną czekoladę miksuję z mascarpone do uzyskania jednolitej masy.

Chrupiąca pralina orzechowo- czekoladowa
Orzechy włoskie prażę na suchej patelni, następnie zasypuję cukrem i karmelizuję. Przygotowane orzechy przekładam na talerz wyłożony papierem do pieczenia i studzę. Ostudzone do temperatury pokojowej orzechy miksuję w malakserze na drobny pył, który mieszam z wcześniej odłożoną rozpuszczoną czekoladą. Gotową masę przekładam do tortownicy o średnicy 22 cm wyłożonej papierem do pieczenia i schładzam w lodówce przez noc.

Polewa czekoladowa
Składniki polewy, tuż przed wykończeniem tortu, podgrzewam do rozpuszczenia czekolady.

Wykończenie tortu
Jeden z blatów ciasta czekoladowego umieszczam na talerzu lub paterze i smaruję obficie konfiturą malinową. Następnie nakładam połowę kremu czekoladowego. Wyciągam z lodówki pralinę orzechową i umieszczam na poprzednich warstwach tortu. Pralinę smaruję kremem, tak by kolejny blat miał się czego trzymać. Nakładam drugi blat ciasta czekoladowego, który smaruje równie obficie konfiturą malinową i smaruję go pozostałym kremem czekoladowym, tym samym wyrównując wierzch ciasta. Do tego celu świetnie sprawdzi się namoczony we wrzątku długi nóż, który idealnie wygładzi powierzchnię tortu. Tort umieszczam w lodówce na cały dzień, tak by porządnie się schłodził. Dwie godziny przed planowanym podaniem oblewam tort polewą i dekoruję pokrojonymi ciastkami wokół obręczy tortu. Ciasto umieszczam w lodówce do momentu podania. Tort można przechowywać w lodówce do 2, maksymalnie 3 dni.

Smacznego, Klaudia!



przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 08:30 7
Podziel się!
Etykiety:
Biszkopt, Na słodko, Tort
Nowsze posty
Starsze posty

08:30

Kasza jaglana z brokułem, fetą cukinią i fasolką szparagową z posypką z prażonego chleba


Bardzo proste danie z użyciem kaszy jaglanej i sezonowych warzyw, takich jak brokuły, fasolka szparagowa, grillowana cukinia. Do tego odrobina dobrego sera feta i ... magiczny składnik czyli uprażony, żytni chleb na zakwasie zmielony na pył. Dzięki temu dodatkowi danie jest niesamowicie chrupiące, to ten dodatek powoduje, że to danie chce się jeść i... jeść. Polecam Wam wypróbowanie przepisu, z pewnością nie będziecie zawiedzeni.

Składniki (na 2-3 porcje):
  • 1 szklanka kaszy jaglanej + 2 szklanki wody
  • 1 średnia cukinia
  • 1/2 brokuł
  • 100 gram sera feta
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • garść mrożonej fasolki szparagowej
  • sól i pieprz do smaku
  • olej do smażenia
  • 1 kromka czerstwego, żytniego pieczywa na zakwasie
Kaszę gotuję w podanej ilości wody. Brokuły i fasolkę gotuję na parze. Cukinię kroję w plastry i smażę na patelni grillowej wysmarowanej niewielką ilością oleju. Chleb prażę na suchej patelni lub w piekarniku i miksuję w malakserze na niezbyt miałki pył. Ponownie prażę na suchej, rozgrzanej patelni. Na zwykłej patelni rozgrzewam łyżkę oleju i smażę na nim cebulę i czosnek. Dodaję ugotowaną kaszę, doprawiam i smażę całość minutę lub dwie. Po tym czasie dodaję ugotowane i grillowane warzywa oraz pokrojoną fetę. Danie dokładnie mieszam. Podaję z posypką z chleba na ciepło lub na zimno.

Smacznego, Klaudia.


przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 08:30 0
Podziel się!
Etykiety:
Kasza, Lunch Box
Nowsze posty
Starsze posty

10:42

Owsianka z chia, granatem i figą

 
Dziś mam dla Was kolejny super przepis na idealne śniadanie. Gęsta owsianka na mleku z dodatkiem nasion chia podana z chrupiącą granolą, płatkami migdałów, granatem i figą. Ładny, smaczny posiłek, który da nam energię na resztę dnia!

Składniki (na 1 porcję):
  • 3 łyżki płatków owsianych górskich
  • 150 gram jogurtu naturalnego
  • 1 łyżka nasion chia
  • 1 figa
  • 1/2 granata
  • 2 łyżki gotowej granoli, z tego przepisu na przykład
  • 1 łyżka płatków migdałów
  • opcjonalnie łyżka miodu do polania całości

Mieszam płatki owsiane i nasiona chia z jogurtem naturalnym. Odstawiam na noc lub kilka godzin do lodówki. Po tym czasie jogurt z płatkami powinien być bardzo gęsty, na tyle, że da się z niego formować kształty łyżką jak na zdjęciu powyżej. Gotowy jogurt podaję z płatkami migdałów, owocami i posypuję granolą. Tuż przed podaniem możesz polać danie miodem, dla mnie natomiast całość jest wystarczająco słodka.

Smacznego, Klaudia.



przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 10:42 2
Podziel się!
Etykiety:
Na słodko, Śniadanie
Nowsze posty
Starsze posty

08:30

Placki ziemniaczane podane z pesto z rukoli i jajkiem w koszulce

Danie przygotowane totalnie w moim stylu. Poczciwe, znane wszystkim placki ziemniaczane w niecodziennej odsłonie, w tym wypadku idealna propozycja na śniadanie! Lekki dodatek pesto z rukoli, jajko w koszulce i kilka pomidorów to pomysł na odczarowanie ciężkich placków ziemniaczanych, które zazwyczaj podaje się z tłustym sosem lub cukrem. Tym razem z delikatnym, zielonym pesto i lekkimi dodatkami. A i same placki w wersji bezglutenowej.

Składniki (na 2 -3 porcje):
  • 300 gram ziemniaków
  • 1 jajko
  • szczypta soli i pieprzu
  • 3-4 łyżki mąki jaglanej
  • olej do smażenia
Pesto z rukoli:
  • garść rukoli
  • 1 łyżka nasion słonecznika
  • 2-3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka parmezanu
  • szczypta soli i pieprzu
Do podania:
  • kilka listków rukoli
  • pomidorki koktajlowe
  • jajko ugotowane w koszulce*
Ziemniaki ścieram na tarce, odciskam z nadmiaru płynu, dodaję pozostałe składniki i dokładnie mieszam. Olej rozgrzewam na patelni i smażę niewielkie placuszki po 2 minuty z każdej strony. Każdy usmażony placek przekładam na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Składniki na pesto miksuję lub ucieram w moździerzu na gładką pastę. Gotowe placki ziemniaczane przekładam pesto i podaję z pomidorkami oraz ugotowanym jajkiem w koszulce.

Smacznego, Klaudia.

*Jajko w koszulce proponuję wykonać według tego przepisu.



przeczytaj mnie
Posted by Klaudia Pieniążek on 08:30 2
Podziel się!
Etykiety:
Bezglutenowe, Obiad, Śniadanie
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Znajdź coś dla siebie

Coś pysznego

Tost francuski z pastą krewetkową i kiełkami groszku

Wasze ulubione w tym miesiącu

  • Ogórki małosolne delikatnie cytyrnowe
  • Bułeczki BAO z szarpanym kurczakiem w maśle orzechowym
  • Pieczone pierogi z nadzieniem chili con carne w wersji wege
  • Mini serniczki cytrynowe na zimno na spodzie z prażonego słonecznika oraz z lemon curd
  • Domowa masa makowa bez cukru, masła i bez użycia maszynki do mielenia
  • Pomidorowy makaron z kalmarami i natką pietruszki
  • Sałatka z brzoskwinią, buraczkiem i awokado
  • Opowiem Wam jak ja gotuję rosół!

Najczęściej klikane

  • Mini serniczki cytrynowe na zimno na spodzie z prażonego słonecznika oraz z lemon curd
    Mam dla Was super przepis na mini serniczki na zimno! Nie jestem fanką tego typu serników jednak ten wyszedł wprost genialny! Delikatni...
  • Banoffee pie czyli ciasto bez pieczenia
    Banoffee pie czyli esencja samej słodyczy, nazwa pochodzi od połączenia słów Banana i Toffee . Z dostępnych informac...
  • Czekoladowy tort z chrupiącą praliną
    Tak, to zdecydowanie jeden z lepszych tortów jakie przygotowałam. Specjalnie na urodziny mojego kochanego (nieznośnego) brata. Tort z najl...

cofnijmy się w czasie

  • ▼  2026 (4)
    • ▼  kwietnia (4)
      • Sałatka z kurczakiem i orzeszkami ziemnymi
      • Prosty omlet wysokobiałkowy
      • Proteinowy serniczek z jabłkiem
      • Proste ciasteczka pistacjowe bez cukru
  • ►  2025 (7)
    • ►  października (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2024 (8)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (1)
    • ►  marca (4)
  • ►  2023 (14)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (7)
    • ►  maja (4)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2022 (27)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (6)
  • ►  2021 (18)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (2)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (2)
    • ►  marca (1)
  • ►  2020 (24)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (1)
    • ►  września (2)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (6)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2019 (51)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (6)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (5)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (6)
  • ►  2018 (91)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (12)
    • ►  października (13)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (15)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (14)
  • ►  2017 (211)
    • ►  grudnia (17)
    • ►  listopada (14)
    • ►  października (19)
    • ►  września (21)
    • ►  sierpnia (21)
    • ►  lipca (14)
    • ►  czerwca (21)
    • ►  maja (24)
    • ►  kwietnia (14)
    • ►  marca (15)
    • ►  lutego (14)
    • ►  stycznia (17)
  • ►  2016 (256)
    • ►  grudnia (20)
    • ►  listopada (18)
    • ►  października (9)
    • ►  września (27)
    • ►  sierpnia (18)
    • ►  lipca (16)
    • ►  czerwca (14)
    • ►  maja (19)
    • ►  kwietnia (27)
    • ►  marca (30)
    • ►  lutego (28)
    • ►  stycznia (30)
  • ►  2015 (269)
    • ►  grudnia (38)
    • ►  listopada (30)
    • ►  października (31)
    • ►  września (30)
    • ►  sierpnia (31)
    • ►  lipca (37)
    • ►  czerwca (21)
    • ►  maja (19)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (7)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2014 (189)
    • ►  grudnia (15)
    • ►  listopada (17)
    • ►  października (33)
    • ►  września (15)
    • ►  sierpnia (14)
    • ►  lipca (33)
    • ►  czerwca (36)
    • ►  maja (10)
    • ►  kwietnia (11)
    • ►  marca (5)

mango papaja

WITAJ NA MANGO PAPAJA

Od zawsze kocham gotować. Nie wiem czy większą frajdę sprawia mi wymyślanie przepisów, samo przyrządzanie dań czy może uwiecznianie ich na zdjęciach?
Nie potrafię się zdecydować, dlatego tym wszystkim dzielę się z Wami tutaj, w moim mango - papajowym świecie.

Mango - papaja stała się moim sposobem na życie, jest nim już od 2014 roku, kiedy to pierwszy raz dodałam przepis.

Doceńcie to miejsce, szanujcie, inspirujcie się, rozgośćcie. Dla mnie to mój dom.

Zapraszam Was do niego z całego serca.

Klaudia!

polub mnie

Ulubione działy

Fit Warzywa Śniadanie Obiad Wigilia i Święta Ryba Wieprzowina Kasza kuchnia włoska Zupy kuchnia polska Makaron Dynia Lunch Box Pieczywo Bezglutenowe Sylwester i inne przyjęcia Przystawka owoce morza Granola Wołowina Jednogarnkowe Pasty kanapkowe Muffiny i babeczki Owsianka wege obiad Szarlotki i ciasta z jabłkami Porady dietetyka
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 Mango Papaja. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.